 |
|
nie ogarniesz człowieku, jak ja go mocno kocham. mimo tego, że tyle razy mnie zranił.
|
|
 |
|
Usiadła na ich ulubionej ławce w parku, jesienny wiatr delikatnie muskał jej twarz. Spoglądała w ten sam martwy punkt, przypominając sobie każdą wspólną chwilę jaką z Nim tutaj spędziła. Każdą letnią noc, każde chłodne popołudnie. Ich pierwszy pocałunek na tej ławce pamięta jakby to było wczoraj. Nie potrafi dopuścić do siebie myśli, ich już nie ma. Teraz jest On osobno i ona osobno. I może, Jego też łapią sentymenty, ale ma sposób by się od nich oderwać, nie jest tak podatny na cierpienie jak Ona.
|
|
 |
|
najbardziej zabolało mnie to, że pomimo tylu rozmów i wspólnie spędzonych chwil Ty możesz śmiało stwierdzić, że mnie nie znasz.
|
|
 |
|
na twój widok serce napierdala salta.
|
|
 |
|
ostatnio coraz częściej łapię się na tym, że myślę o Tobie bez przerwy.
|
|
 |
|
Nie mam czasu na lakierki zamiast adidasów. Ja basów potrzebuję tak jak zebra pasów. / Abradab.
|
|
 |
|
nie jestem idealna, ale staram się nie pokazywać swoich niedoskonałości.
|
|
 |
|
Twoje oczy źle wpływają na moje ciało.
|
|
 |
|
nabrałam dystansu i na wiele spraw teraz patrzę z boku.
|
|
 |
|
a gdy zamykam oczy widzę Ciebie, uśmiechniętego i szczęśliwego. wtedy z całych sił tych oczu nie chcę otwierać, bo wiem że tylko w mojej wyobraźni mogę Cię zobaczyć, tylko...
|
|
 |
|
traktuję ją jak siostrę, jest ze mną w każdej istotnej chwili mojego życia, ale nie brakuje jej też w taki szary dzień. to ona przynosi mi czekoladę jak mam zły humor, to ona rozśmiesza mnie do tego stopnia, że potrafię się położyć na chodniku i się zwijać ze śmiechu. jest jedyną osobą, która wie o Nim, i mimo tego, że nie podoba jej się co robię, to i tak to akceptuje. i to jest prawdziwa przyjaźń, gdy akceptujesz drugiego takim jaki jest. mimo, że masz inne zdanie na temat tego co robi, jesteś.
|
|
|
|