 |
|
Ona sama nie szukała miłości lecz, gdy zobaczyła go nie miała wątpliwości , chciała tylko jego oczu i ramion on patrząc na nią chyba czuł to samo.
|
|
 |
|
chce dotknąć tego nieba na ziemi, bez chemii.
|
|
 |
|
Jak spotkasz ich pozdrów i spytaj jak żyją, bo łączyło nas więcej niż przyjaźń i piwo. To smutne, zabiła ich ulica i miłość. I przez to nic już nie będzie jak było. Mieliśmy błękitne oczy i nikt nas nie kochał, oprócz nas samych, kurwa nikt nas nie kochał, to smutne i jeśli jeszcze kiedyś ich spotkasz pozdrów ich proszę i powiedz, że szkoda mi ich.
|
|
 |
|
wiedza jest lepsza niż domysły
|
|
 |
|
nawąchani gwiezdnym pyłem dotykamy gwiazd.
|
|
 |
|
Ty zgoń wszystko na mnie, tak jak zwykle
zgon naszych pragnień, wiem, to przykre.
|
|
 |
|
I może dobrze, że los nie postawił na nas,
w tym czego szukam nie ma nic prócz rozczarowania
|
|
 |
|
Mam metr osiemdziesiąt, możesz przestać mnie mierzyć,
prawda o mnie jest głębiej, leży gdzieś na dnie źrenic"
|
|
 |
|
Jeśli zdarzy się cud i postarasz się mnie nie mieć,
będę czekała, bo cóż... stara miłość nie rdzewieje
|
|
 |
|
nie jesteś warty moich przeszklonych źrenic .
|
|
 |
|
i nic chyba tak nie boli jak puste obietnice składne przez osoby na których zbyt mocno nam zależy.
|
|
 |
|
coś pękło, kiedy przyszła codzienność, i wiesz co, zaczęli żyć na odpierdol. brak szkoły i pracy i kłótnie, bezsenność I poszło się jebać im całe ich piękno.
|
|
|
|