 |
|
wierzchem swojej dłoni przejedź po moim policzku, poczuj twardy zarost, spójrz mi w oczy, jestem - przyjdź tu
|
|
 |
|
ja też mam przecież serce, którego często nie chcesz
|
|
 |
|
uśmiechasz się lekko, czujesz pulsujące skronie. ponownie toniesz, idziesz na dno, to koniec
|
|
 |
|
boli mnie serce, łeb pęka, weź mnie
|
|
 |
|
Oddaj choć moment, nie widzisz, że tonę?
|
|
 |
|
Problem w tym, że wtedy chlałem mała..
I nie pamiętam czy w ogóle istniałaś.
|
|
 |
|
niedługo wypłyną mi oczy wraz ze łzami
|
|
 |
|
nie mam ochoty umierać. muszę czymś żyć. muszę o czymś pamiętać. o czymś, co nie było gównem.
|
|
 |
|
gdybym nie miał ciebie, zrobiłbym wszystko, aby się zgnoić tak do końca. tak, żeby już nigdy nie kochać, nigdy nie wierzyć i nigdy nie cierpieć.
|
|
 |
|
co by się nie działo, całą energie kierować na nią
|
|
 |
|
błagam zapomnij o tym co już mówiłem.
|
|
 |
|
znów uciec stąd, z Tobą w tytule
|
|
|
|