 |
|
po pijaku śmieję się najszczerzej i to mówię, gdy nie patrzę trzeźwo
|
|
 |
|
cenią mój humor, dzwonią gadać i gadać, a jak zaczynają słodzić, to mi cukier spada
|
|
 |
|
jebać to, idę na melanż, piję na smutno, nie mam wcale ochoty
|
|
 |
|
Nazwali mnie poetką, nie było dla mnie barier, świat był wtedy piękny, nikt z nas nie żył dla karier. Zepsułam się, nie ma w tym nic pięknego. Sadzę bluzgi i kurwy, i chuj im do tego. < 3
|
|
 |
|
Nerwobóle mam gdy odczuję na skórze, zazdrość patologiczną bo nie mam jej w naturze.
|
|
 |
|
Speszony diabeł stał i czuł, jak straszna jest dobroć.
|
|
 |
|
(...) przeszłość na szczęście w ogóle nie istnieje, nie ma jej, jest tylko świat zapamiętany, ten, który przechowujemy w sobie.
|
|
 |
|
Piękne słowa nie świadczą jeszcze o czystym sercu.
|
|
 |
|
Moje demony należą do mnie; są moją tajemnicą, moją przestrzenią wolności, intymności, jakkolwiek byłaby nieznośna. Odebranie mi ich graniczyłoby z gwałtem.
|
|
 |
|
okazuje się, że tydzień mogę bez ciebie wytrzymać, od biedy dwa, ale potem to już zaczynają mnie boleć te wszystkie miejsca, którymi cię nie czuję.
|
|
 |
|
mógłbym jeszcze dużo pisać o tym, jak mnie bolało wszystko, jak nie umiałem o tym mówić, jak te emocje mi się odkładały w plecach i nie mogłem spać.
|
|
|
|