 |
Wycofuję się. Mam dosyć. Przepraszam i dziękuję.
|
|
 |
serce mi przemokło z nadmiaru miłości do Ciebie.
|
|
 |
w końcu coś we mnie pęka, wypalam się. coś co kiedyś sprawiało mi ogromną przyjemność dziś nie ma dla mnie większego znaczenia. z trudnością przychodzi mi uśmiech. ogarnęła mnie pewnego rodzaju bez moc która sprawiła że umilkłam. dotąd dość wygadana ja, stała się cichą bezbarwną postacią która przestała grać rolę nawet w życiu przyjaciół. haa, czy to nie zabawne? z tak charakternego dzieciaka przeobraziłam się w cichą, strachliwą dziewczynkę. cholera, stałam się kimś , kim być nie chciałam. czy to nie chore? ta wieczna pustka? ten strach. ta głucha cisza. umilkłam. kurwa, gubię siebie. / kochajnoo
|
|
 |
- Upiłeś się jak świnia!
- oooo przeeepszaszam bardzo, świnia nie pije koniaku!
|
|
 |
Prezes do nowej sekretarki:
- Tu jest biurko, tu Pani będzie pracowała.
Sekretarka:
- Dobrze.
- To jest telefon, Pani będzie go odbierać.
- Dobrze.
- Tu mamy fax, czasami będzie trzeba wysłać pisma do klientów.
- Dobrze.
- A w rogu stoi exprez do kawy, w którym będzie Pani robić mi kawę.
- Dobrze.
Zdenerwowany prezez mówi:
- Zna pani inne słowa niż "dobrze"?!
- Tak. Sex, Anal, Oral.
Prezes:
- Dobrze.
|
|
 |
tak bardzo chciałam dzisiaj Ci powiedzieć....
|
|
 |
bardzo kocham Cię i mam nadzieję, że Ty o tym wiesz..
|
|
 |
- co byś zabrał na bezludną wyspę ? - a ile mogę wziąć ? - dwie rzeczy. - zabrałbym Ciebie i lampę z dżinem. Dżin spełniłby moje trzy życzenia. pierwszym byłaby wielka willa, drugim zapasy żywności, a trzecim złota rybka. złota rybka spełniłaby moje kolejne trzy życzenia. W pierwszym poprosiłbym o wieczną młodość dla Ciebie, w drugim o wieczną młodość dla mnie, a skoro mam Ciebie to nie muszę prosić o szczęście, więc moim ostatnim życzeniem było by to, aby nikt nas nigdy nie znalazł.
|
|
|
|