 |
|
No i co gówniaro.. Myslisz ze masz 13 lat pojdziesz do jakiegos meega zajebistego klubu w szpilkach + tona tapety.. Tam 5 postawi Ci drinka, z czego 2 Cie przeleci a pozostali wymacają.. I bedziesz zajebista? Jprd.. żałosne. / glaamooroous
|
|
 |
|
- Jakbyś mnie naprawde kochała to byśmy znowu byli razem.. - Kochała ?! Proszę Cię. Ty w ciągu mojego tygodniowego wyjazdu "pokochałeś" 3 dziewczyny. Nie mówmy tu o miłości ok ?! / glaamooroous
|
|
 |
|
Rodzice czasami nie zdają sobie sprawy ile przeżyły już ich dzieci. / glaamooroous
|
|
 |
|
Twarz wykrzywioną miała bólem i dłonie ściśnięte w pięści. W jego oczach widziała rozpacz, przepełnioną bezradnością.'Jak mogłeś?' Wyszeptała.Chłodny wiatr otulił jej ramiona. Zrobił krok w przód.'Nie podchodź.' Wyciągnęła rękę w jego stronę. Zatrzymał się.'Nie wiem, co sobie myślałem. Przepraszam.' Wydusił drżącym głosem.'Wiesz...Wstaję rano i od razu upadam,później się podnoszę i znów moje kolana uderzają o ziemię,aż w końcu nie mam siły się podnieść. Zakrywam twarz dłońmi i zdaję sobie sprawę z tego,że ja bez Ciebie umieram.' Znów się zbliżył,ale już nie zareagowała.'Umieram. Ale wolę to,niż męczyć się ze świadomością,że ona dotykała Twoich ramion, że całowała usta, które były dla mnie dawką życia,że ona w ramionach, choć przez chwilę, miała cały mój świat.' Stali centymetry od siebie.'Nigdy więcej na mnie nie patrz,nie kieruj w moją stronę żadnych słów, spróbuj zniknąć z mojego życia.' Zamilkła. Chwilę ciszy przerwał wzmagający się wiatr. Powietrze czuło jej cierpienie. /just_love
|
|
 |
|
Trzeba lać w siebie wódkę i mocno się śmiać .. , a może nie trzeba , ale nie znalazłam innego sposobu . / eeiiuzalezniasz
|
|
 |
|
a teraz bez jakich kolwiek bolących zakłuć w okolicy serca , mogę powiedzieć , że jesteś tylko przeszłością , odległym wontkiem w moim życiu i tak na prawdę już mnie gówno obchodzisz . / pathology .
|
|
 |
|
Wiem , że lepiej było by nie czuć nic , albo cofnąć czas . . Nie chcę z tym tak żyć . . . Widocznie tak być musi .. < / 3 / z piosenki . ; P
|
|
 |
|
Znasz to uczucie, kiedy jakaś osoba, staje się częścią Twojego życia i zaczynasz zastanawiać się, dlaczego nie znaliście się wcześniej? Wtedy potrafisz zmienić się tylko dla niej..
Znasz to uczucie? Gdy ludzie spotykają się przypadkiem, a okazuje się, że czekali na siebie całe życie? Potem wszystko się plącze, nadchodzi koniec. Nie ma ich już. Więc po co w ogóle zaczynać.?
|
|
 |
|
zdałam sobie sprawę, że go kocham kiedy odłożył mnie subtelnie pijaną do pościelonego ówcześnie przez niego łóżka, a jedynym gestem jaki wykonał w moim kierunku był pocałunek w czoło.
|
|
 |
|
- kocha mnie. - skąd o tym wiesz? - przecież znam każdą z jego najbrutalniejszych zbrodni.
|
|
 |
|
otworzyłam drzwi do swojego serca, a później kiedy już wszedłeś i się rozgościłeś chciałam je zamknąć. właśnie wtedy upierdoliłeś mi nimi palce.
|
|
 |
|
lubię ten stan, kiedy cała roztrzęsiona trzymam w dłoni plastikowy kubek wypełniony po brzegi wódką. kiedy podchodzi do mnie obcy facet, a później wymieniamy się nawzajem śliną. nie lubię budzić się następnego ranka w pustym łóżku, kiedy on leży na podłodze, a głowa pęka mi w szwach. nie lubię, kiedy kucam na podłodze i odpalając papierosa czuję się jak zwykła, bezwartościowa szmata wypruta z jakichkolwiek emocji. właśnie wtedy dochodzi do mnie, że bliskość drugiej osoby przepełniona uczuciem jest dla mnie ważna niczym ta cholerna kawa każdego ranka. ta, która daje mi energię na każdy, nawet najpłytszy i najbardziej wyćwiczony uśmiech w ciągu dnia.
|
|
|
|