 |
|
Od wczoraj nie ma już Ciebie, a ja oddycham powietrzem. Wszystko w porządku, serce bije, ale wiesz, Tobą oddychać było przyjemniej.
|
|
 |
|
Wszystkie samobójstwa jakie popełniłam odbyły się w mojej głowie. Pierwszy widok własnej śmierci naprawdę mnie przeraził. Kolejne robiły coraz mniejsze wrażenie, aż do dziś: stoję u progu decyzji, jaką musi podjąć każdy narkoman. Dalej biorę miękkie i nie odczuwam satysfakcji, albo twarde i umieram. Żyj, albo skończ ze wszystkim. Sny o śmierci są dla amatorów.
|
|
 |
|
A kiedy już wybierzesz sobie cel w życiu, bądź gotowy na to, że nigdy się nie spełni, albo następnego dnia będziesz miał inny.
|
|
 |
|
Jeśli nie umiemy żyć , nauczmy się choć umierać.
|
|
 |
|
Jestem sama w domu , słychać kroki moich nagich stóp zmierzających do lustra .Na chwilę zamykam oczy, moje serce zaczyna coraz szybciej bić. Staję przed nim w samej bieliźnie. Analizuję każdy milimetr swojego ciała niczym skaner . Co widzę ? Tu tłuszcz, za grube uda, odstający brzuch, za duży nos, grube ręce, bandaże na nadgarstkach . Podsumowując - Mała, gruba suka..
|
|
 |
|
Po co Ci wolność, jeśli nie wiesz, co z nią zrobić?
|
|
 |
|
teraz nie wiem co w Tobie doceniałam. widzę tylko nudnego chłopaka bez perspektyw i zainteresowań zapatrzonego w siebie. którego obchodzi tylko własny czubek nosa. nie wiem co przyciągnęło moją uwagę. nie wiem, za co kochałam.
|
|
 |
|
Kocham tylko trzech mężczyzn. Mojego tatę, mojego brata i mojego przyjaciela. Bierz z nich przykład kurwa i zrób tak, żebym mogła Cię tu wymienić jako czwartego mężczyznę.
|
|
 |
|
Kobieta, aby pójść do łóżka z mężczyzną, potrzebuje bliskości, zaufania i poczucia więzi. Mężczyzna - przeważnie - potrzebuje tylko miejsca.
|
|
 |
|
Doprowadził ją do punktu, w którym nie może już funkcjonować bez Niego.
|
|
 |
|
Ona była inna. Różniła się znacznie od innych. A wiecie dlaczego? Bo nie miała pół dupy i cycków na wieszku. To miały wszystkie. Ona miała coś czego nie miał nikt. Mianowicie mózg. Ale to przecież się nie liczyło
|
|
 |
|
Chyba go potrzebuję. Jest moją pierwszą myśl po otworzeniu powiek. Gdy siłuję się z zakrętką od słoika wtedy też myślę o nim, gdy zapalam papierosa, gdy się upijam, idę ulicą, spotykam znajomych. Zawsze zastanawiam się co on zrobiłby na moim miejscu, jaką dałby mi radę i w jaki sposób podniósłby mnie na duchu, a wiesz co jest najgorsze? Że jego nie ma. Znaczy się jest, ale dalej. To tak jak wtedy gdy widzisz cukierka za szybą. Możesz na niego patrzeć, myśleć, opuszkiem palca błądzić po szkle, ale nie poznasz jego smaku. Niby jest obok, a tak naprawdę ciągle jesteś sama.
|
|
|
|