 |
|
drugi sierpień - jego urodziny. obiecał, że to będzie dzień bez kumpli, tylko dla niego i dla mnie. nie spędzisz tego święta z kumplami fakt, ale nie sądziłam, że spędzisz je w objęciach nowej dziewczyny. bo jednak ta obietnica była skierowana do mnie. /stawiamnachillout
|
|
 |
|
mało wiem, dużo chcę, a nie umiem nic. / video 'idę na plaże'
|
|
 |
|
Mijaliśmy się w galerii. Byłam z dwoma przyjaciółkami , które siłą wyciągnęły mnie z domu. Obfite zakupy zrekompensowały mi kilkanaście dni płaczu za Tobą. Gdy szłyśmy coś przekąsić, zauważyłam Ciebie. W moją ukochaną bluzę, w która tak uwielbiałam się wtulać, wszczepiona była jakaś niewysoka brunetka. Momentalnie z mojej twarzy zszedł uśmiech. Za 3 kroki przejdziesz obok mnie. Podniosłeś wzrok, odsunąłeś swojego skarba od siebie, trzymając ją teraz tylko za rękę. Dwa kroki. Spojrzałam na wasze splecione ręce. Serce mi krwawiło. Podniosłam głowę do góry. Otarłam się o Twoje ramię i szepnęłam Ci prosto do ucha " wszystkiego najgorszego kochanie". Odeszłam z uśmiechem na twarzy, dumna z siebie, że odważyłam się na taki krok. Gdy się odwróciłam, zobaczyłam jak stałeś tak samo zdezorientowany jak Twoja nowa Barbie. Mam nadzieję, że dzięki niej stoczysz się na dno.
|
|
 |
|
każdy skrawek mojego ciała, każdy centymetr mojej duszy, życzy Ci samych obrzydliwie beznadziejnych dni.
|
|
 |
|
" XXX zmienił status status z „wolny(a)” na „ w związku” . *ŁZY ŚCIEKAJĄCE PO POLICZKACH * nie płakać, nie płakać, nie płakać!
|
|
 |
|
tak na serio, to chciałabym być na miejscu tej Twojej nowej panny. chciałabym znów Cię mieć. mieć przy sobie. już na zawsze.
|
|
 |
|
I niech stanie w miejscu czas, nikt nie patrzy na mnie tak jak ty. niech się kręci cały świat,
zawsze niech już będzie tak jak dziś. / video. < 3333
|
|
 |
|
wyszłam od przyjeciala z domu, usiadłam na schodach i odpaliłam papierosa. z daleka rozpoznałam twoją postać, obróciłam głowę w drugą stronę. gdy byłeś już bliżej usłyszałam nędzne 'cześć'. popatrzyłam na Ciebie rzuciłam z ogromną obojętnością no cześć i skupiłam się na na fajce. moje serce nie biło już jak szalone, a oczy nie uroniły nawet jednej łzy. /stawiamnachillout
|
|
 |
|
trwała ogromna ulewa, przez mgłę nie można było zobaczyć nic z przeciągu dwóch metrów, a ona siedziała na krawężniku przy ruchliwej ulicy. w ręku miała paczkę fajek i do połowy pełne wino. nie zwracała uwagi na przejeżdżające obok niej kilka centymetrów auta. była ubrana na czarno, ledwo było ją widać. głowę miała spuszczoną w dół. włosy opadały jej na twarz, łzy mieszając się z deszczem powoli zmywały makijaż. zerwała się i stanęła na środku ulicy kierowca jej nie dostrzegł, czekała na rozpędzające się auto. zamknęła oczy i ujrzała tych wszystkich wspaniałych ludzi, dla których warto dalej istnieć. słyszała tylko nieustanne trąbienie. w ostatniej chwili odsunęła się z jezdni. z przerażenia cała się trzęsła i tylko dziękowała Bogu, za tą odrobinę rozsądku, dzięki której żyje. /stawiamnachillout
|
|
|
|