 |
|
[cz.2] gdzieś w tle ktoś kibicował, ktoś krzyczał, ktoś mnie uspokajał, ktoś groził, że zadzwoni na gliny - a ja miałam przed sobą tylko ten jeden obraz: tej dziwki, wypluwającej zęby, której mina zmieniła się diametralnie. po chwili poczułam ogromny ból rąk, spowodowany obezwładnieniem przez Mateusza. już się nie wyrywałam - krzyknęłam tylko kilka słów, typu: "wypierdole Ci je wszystkie, za moją siostrę. radzę Ci wyjebać z miasta" - po czym Mateusz odciągnął mnie na bok, i wrzucił do taksówki. jechałam przez miasto - rycząc, i mając przed oczami pobitą twarz siostry, a gdzieś między tym wszystkim, słysząc głos Mateusza, który powatrzał mi, że wszystko będzie dobrze, i , że Ona jest tak samo silna jak ja, że sobie poradzi, i , że tamta już nigdy Jej nie tknie - tego ostatniego byłam na szczęście pewna, już na sto porcent... || kissmyshoes
|
|
 |
|
Choć pomysły miało wredne, jestem niewygodnym graczem,
zawsze do celu biegnę własnym wytyczonym szlakiem.
Pokusom stawiam opór, jestem swego pecha katem,
chuj w ryj fałszywym kumplom to mój na życie patent. ~Paluch
|
|
 |
|
Chodź ze mną, pokażę Ci co znaczy miłość.
|
|
 |
|
Otrzyj Twoją ręką o moją jak przez przypadek.. ;)
|
|
 |
|
Wiem, że nie jestem ideałem ale chciałbym zabrać Cię w miejsca o których nie słyszałem sam.
|
|
 |
|
Chodź ze mną, nie zważając na nic, w miejsca bez podziałów i granic,
w miejsca których jeszcze nie znamy, przyszłość to tajemnica ale również plany.
|
|
 |
|
Chodź ze mną jeśli sądzisz ze wytrzymasz, tu życie ma tempo które szybko zabija.
|
|
 |
|
Chodź ze mną może ten świat jest lepszy, chodź ze mną w miejsca nieznane tutejszym,
w miejsca, które znasz z opowieści, doświadczysz miłości, zawiści, agresji.
|
|
 |
|
Dopóki drzemie w nas, jeszcze ułamek wiary,
chciałbym zatrzymać czas, potem przełamać skały.
|
|
 |
|
Chciałbym, żebyś poczuł przez chwilę to co ja, zajrzał do moich oczu, gdy pękają jak ze szkła, każda łza ma źródło, genezę każdej z łez, ja znów próbuję uciąć zanim spadnie deszcz..
|
|
 |
|
Próbuję złapać chwilę, niech ktoś mi rzuci linę,
nie pytaj po co żyję, zapytaj za co zginę.
Zginę za moich ludzi, wartości w moim sercu,
za to byś się obudził i zrozumiał sens tych wersów.
|
|
|
|