 |
-Biegasz z rana?
-Tak, głównie po mieszkaniu, krzycząc: "Kurwa, zaspałem!"
/?
|
|
 |
I mimo tego jak słowo potrafiło mnie zranić ja nadal w te dwa słowa wierze bezgranicznie
|
|
 |
`podobno.. podobno taka jedna mnie kochała. ` < 3
|
|
 |
chciałam tylko jeszcze raz spojrzeniem wyznać Ci miłość, nie liczył się wtedy on.
|
|
 |
Wszystkim kolegom opowiedziałeś o wszystkim, wiem ,że o tym wiedzą. Tylko chyba oni wszyscy są tacy sami, bo każdy normalny koleś dałby Ci w pysk za to co robisz, za to jak traktujesz dziewczyny, a oni jeszcze się z tego śmieją.
|
|
 |
Jak dzisiaj powiedziałeś ,że masz na mnie wyjebane, poczułam się jak szmata, a wiesz czemu.? Bo tak bardzo mnie zraniłeś , a ja wciąż Cię kocham, chyba nawet byłabym w stanie Ci to wybaczyć, a Ty mówisz ,że masz wyjebane. -,-
|
|
 |
Nie ważne,że zadał Ci tyle bólu,że tak bardzo Cię zranił. Ty nadal będziesz za nim tęsknić.
|
|
 |
Tak naprawdę tęsknisz za Nim, ale się do tego nie przyznasz. Chciałabyś mieć go na wyłączność, chciałabyś żeby było tak, jak kiedyś. Bo jeszcze rok temu, w ten ciepły kwiecień On tutaj był. Siedział tuż obok. Obejmował. Był, a teraz Go nie ma. Nie wychodzisz z domu, siedzisz sama i wspominasz. Katujesz się przygnębiającą muzyką, wspólnymi zdjęciami i Jego zapachem, który gdzieś jeszcze pozostał. Wstajesz z myślą o Nim, z nadzieją, że może dziś będzie inaczej. Ile już się tak łudzisz? Jak długo jeszcze będziesz na Niego czekać? Na ile wytrzymałe jest Twoje serce, które z każdym dniem słabnie z niedoboru miłości? Gdzie jest granica między nadzieją a naiwnością? Którędy trzeba pójść by odnaleźć swoją ścieżkę? Kiedy wreszcie zrozumiesz, że choćbyś nie wiadomo jak bardzo się starała, nigdy nie cofniesz się w przeszłość? [ yezoo ]
|
|
 |
Nienawidzę siebie za to,że pozwoliłam Ci odejść, tak bardzo mi teraz Ciebie brakuje.
|
|
 |
Już nie mam czym oddychać. Dławię się każdym, najmniejszym haustem powietrza. Życie mnie przytłacza, życie boli, jest kurwą i przestało uśmiechać się do mnie tak dawno,że nie pamiętam kiedy. Nie jestem szalona, nie dziś. Dziś jestem tylko emocjonalnym wrakiem niezdolnym do uronienia choćby jednej łzy. Może tracę świadomość i może mi się to podoba, nie chcę już analizować, nie chcę wspominać i zatapiać się w Jego ramionach. Potrzebuję czasu, chcę odnaleźć swoje miejsce w nicości i jakoś to przetrwać. To ja - marna,słaba istota, która jeszcze niedawno do krwi zagryzała wargi,ale bezczelnie pluła w twarz światu. To wciąż ja, jednak tak zupełnie wyalienowana. Dobrze,że przestaję czuć, tak świetnie,że nie potrafię już kochać. / nerv
|
|
 |
Cześć, to ja - emocjonalny wrak, który czeka na cud. Przeglądam listę życia. Tysiące chwil szczęścia w nieszczęściu. Kilka dni miłości w nienawiści. I to ostatnie - jedno jedyne wspomnienie Ciebie. Uśmiech, barwa głosu, oczy i dłonie. Jeśli tak wygląda koniec to proszę dobij me uczucia. Zdepcz moje marzenia. Przecież nie ma znaczenia to, że cierpienie zadomowiło się we mnie na dobre. Nie ma znaczenia to, że zostałam oszukana, że jestem tu sama jak palec, że ciągle czekam. Nic już się nie liczy. Mam ogromny żal do życia. Każda moja wylana łza to uczucie, jakim Cię darzę. Morze łez, ocean uczuć. Sprzeczność serc. Wszystko do mnie wraca. Tylko nie Ty. Mówią, że nadzieja umiera ostatnia. Cześć, to znów ja. Jutro mam swój pogrzeb. Przyjdziesz?
|
|
 |
Mam najcudowniejszych przyjaciół na świecie.. tak szczerze, to nie wiem jak ja sobie bez was poradzę, ale zawsze mnie uczycie, że trzeba walczyć, zawsze, o wszystko. < 3
|
|
|
|