 |
|
Nie umiem rozwinąć skrzydeł i polecieć. Wiecznie blokuję się wizją niespełnionych marzeń, nadziei i pragnień. Zostanę tu na ziemi, zamienię się w proch, tak jak każdy kto ponad rzeczywistość stawia marzenia.
|
|
 |
|
Własna głupota, którą akceptuje. Dlaczego ją akceptuje? Bo to mi pasuje. Uwielbiam się zadręczać, uwielbiam robić coś co i tak nie ma większego sensu. A nawet jeśli tego nie lubię, to i tak to robię. Zaakceptowałam własną głupotę i bezmyślność. Powinnam być chyba z tego dumna? A moze nie?
|
|
 |
|
Co jest? Taka wielka dziura w sercu, nie wiem nawet z jakiego powodu. Po prostu sobie jest, a ja z nią egzystuje. Przy każdej możliwej okazji uaktywnia się, powiększa i sprawia ból jakich mało. Ból, który próbuje zamaskować smutkiem...próbuję.
|
|
 |
|
Milion myśli, każda z nich umiera po chwili. Dlaczego? Bo nie mogą wydostać się na zewnątrz do rzeczywistości, duszą się.
|
|
 |
|
Najmocniej i najprawdziwiej kochałam tylko jego, pozostałych mogę uwielbiać, może w jakimś stopniu kochać, a przede wszystkim mogę udawać że do nich należę, ale to już nigdy, nigdy nie będzie to samo.
|
|
 |
|
Ludzie mogą myśleć cokolwiek, zawistni,zazdrośni, znowu będą gadać, że nie powinniśmy być razem, że nie jesteśmy dla siebie, po tym jak usłyszą mój płacz i naszą kłótnie w parku, po tym jak nazwę Cię skurwielem, po setce wyrazów wykrzyczanych sobie prosto w twarz, oni nie wiedzą, nie mają pojęcia, nie zdają sobie sprawy z tego, jak wariujemy na swoim punkcie, jak niewyobrażany sobie życia bez siebie, jak z podkulonymi ogonami i spuszczonym wzrokiem, stęsknieni, zawsze do siebie wracamy.
|
|
 |
|
Ciągle słyszymy od rodziców, że my mamy beztroskie życie, że jedynym obowiązkiem jest nauka. Nienawidzę tych stwierdzeń. Czy oni nie widzą, że każdy ma problemy, każdy ma problemy odpowiednie do swojego wieku. Dla małego dziecka problemem , jest to, że śnieg znikł, a dla nas? Dla nas. Tu zaczynają się schody. Pierwsze miłości, nauka, lekcje, zakazy, nakazy, zranienie, myśli samobójcze, przecież mamy masę spraw, masę decyzji do podjęcia, ale nie. Przecież my prowadzimy beztroskie życie, które jak widać nie jest wcale takie kolorowe.
|
|
 |
|
- Żałujesz czasem ?
- Czego? Tych zajebiście wspaniałych chwil, dzięki którym mogłam iść dalej z podniesioną głową? Każdego uśmiechu, gdy odczytywałam wiadomość od niego? Nie, nie żałuję.
|
|
 |
|
wolę siedzieć z chłopakami, którzy wywołują na mojej twarzy uśmiech, niż z dziewczynami, które siadają w kółku
i obrabiają każdemu dupę.
|
|
 |
|
Nie myślę o raju, miłości nie ma dziś.
Nie oczekuję czarów, po prostu daj mi żyć .
|
|
|
|