 |
|
uzależniłam się... to 11 miesięcy razem... tak cholernie mnie do ciebie przywiązało. wiesz co jest najgorsze.? że teraz będąc tu. nie ma minuty, w której bym o tobie nie pomyślała. nie ma godziny żebym nie dotknęła rzeczy należących do ciebie. i nie ma nocy żebym spokojnie poszła spać. bez łez wpakowanych w tego blado karmelowego misia od ciebie.
|
|
 |
|
nie udało mi się tym razem skłamać... pomyślałam. piszą do niego, że cholernie tęsknię.
|
|
 |
|
co robię.? pobijam herbatę... a jedynym tematem powracającym w moich myślach jesteś ty.
|
|
 |
|
Nie po to zrywam kartki z kalendarza, by zrozumieć, że nie znajdę dnia, gdy będziemy razem.
|
|
 |
|
Słyszysz? To mija czas. Przesuwa wskazówki zegara myśląc, że robi to bezszelestnie.
|
|
 |
|
tak siedzę z telefonem z nosem wbitym w szybę, znów niedotrzymana obietnica, znów Cię nie ma.
|
|
 |
|
Ciebie, Ciebie i jeszcze raz Ciebie
|
|
 |
|
chciałam by było jak dawniej, teraz chcę by było zupełnie inaczej...
|
|
 |
|
pokochałam Cię. jak brata. jak najlepszego kumpla, któremu mogłam zaufać. nigdy nie myślałam o Tobie w inny sposób. ale ciągłe przebywanie ze sobą. swobodne rozmawianie, i szczery śmiech, którego tak dawno u mnie brakowało. aż plastry, którymi zalepiłeś moje otwarte rany na sercu. potem przyśpieszenie tętna na Twój widok. uśmiechanie się na wspomnienie o minionym dniu i te żałosne motylki w brzuchu kiedy dawałeś mi całusa w policzek na pożegnanie. normalne czynności, które w końcu stały się spełnieniem moich marzeń. to wszystko przekroczyło tę krechę między przyjaźnią, a czymś poważniejszym. zrozum. to nie moja wina, a Twoja! mogłeś tak na mnie nie działać cholera. /happylove
|
|
 |
|
wypijmy za czekanie na tych durniów do drugiej w nocy, którzy całkiem spokojnie usnęli sobie na klawiaturze. / namalowanaksiezniczka &. smacker_
|
|
|
|