 |
|
Ujrzeć świat w ziarenku piasku,I niebo w polnym kwiecie,Zamknąć w swej dłoni nieskończoność,A wieczność w jednej godzinie
|
|
 |
|
Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa
|
|
 |
|
Przez okno patrzę w gwiazdy, nad miastem wisi wszechświat
Podobno gdzieś tam jest lepsze miejsce niż Ziemia (podobno)
Jeśli to prawda, wzrasta prawdopodobieństwo
Że dzieli nas czas, nie odległość
|
|
 |
|
Twarze z przeszłości spacerują po mej głowie
Twarze, o których nie chcę i nie umiem zapomnieć
|
|
 |
|
Wyrzucam smutek, zostawiam pamięć o nich
Twarze z przeszłości, duchy, których nie chcę wygonić
|
|
 |
|
A dziś za późno, nie umiem tak głośno krzyczeć
Żebyście tam gdzie jesteście mogli mnie usłyszeć
|
|
 |
|
Nie trzeba się nikogo bać. A jeśli ktoś się kogoś boi, to dlatego, że udzielił temu komuś jakiejś władzy nad sobą
|
|
 |
|
to zbrodnia emocje tłumić
|
|
 |
|
Zalejmy lód whisky, choć nie lubię whisky (blee) bo się po niej okazuje, że znam chiński.
|
|
 |
|
Kocham życie, przyjacielu, i nawet wtedy, kiedy zraniło mnie tak bardzo, że przez krótką chwilę zapragnęłam umrzeć...
|
|
 |
|
Znów czuję chłodny cmentarny wiatr.Urwane skrawki modlitw sprzed lat. I spokój, nie rozpacz, raczej pewność, że spotka to nie tylko moich bliskich, ale wszystkich wokół.
|
|
 |
|
nie zdajesz sobie sprawy, że zrobiłabym dla Ciebie wszystko. czasami, kiedy nie dowierzasz mam ochotę wypruć sobie serce i wraz z ostatnim haustem powietrza rzucić Ci nim w twarz.
|
|
|
|