 |
|
proszę wybaczyć że brak mi sił o ciebie walczyć
|
|
 |
|
mamy już wszystko już niczego nie trzeba nam
|
|
 |
|
trzeba zapomnieć o tym co mamy w planach, a to co było niechaj idzie w piach, błogosławione tu i teraz i zaraz, bez opamiętania w serca wali alarm
|
|
 |
|
hamuje świat, zatrzymuje mi sie tętno, jak ciężka kropla spadam na pokład i rozbijam się
|
|
 |
|
Raczej nigdy nie będzie lepiej.
Tak, jak nigdy nie było źle.
Raczej już zostanie
tak jak jest.
|
|
 |
|
na śmierć zapominać chcę twe zakamarki, ciała detale, zapach, śmiech wyrzucać precz jak rzeczy z głowy już raz wyrzucone
|
|
 |
|
Córki, synowie rozpusty
alkohol mamy od zawsze we krwi,
rozum genetycznie struty
|
|
 |
|
a kiedy mamy wolne to lubimy się zabawić, lubimy dobry seks, lubimy wypić i zapalić
|
|
 |
|
wszystko wtedy wokół zwalnia, stygnie i staje, jakaś dziwna siła tuli mnie i uspokaja
|
|
 |
|
"Zupełnie między nami powiedz mi
co zrobiłabyś gdybyśmy wreszcie
zostali sami, tak sam na sami"
|
|
 |
|
Krok za krokiem
niesie cię pozytywna myśl, że nie jest źle,
że to wszystko ma jakiś sens
|
|
 |
|
Sens powraca wraz z jego osobą stojącą pod moimi drzwiami. Wojtek ♥♥♥♥♥
|
|
|
|