 |
|
Wiem, nie walczymy o siebie nawzajem.
|
|
 |
|
Nic mnie bardziej nie niszczy, niż Twoja obojętność.
|
|
 |
|
Zabij ją. Zabij tą pieprzoną nadzieję, która nie pozwala zapomnieć.
|
|
 |
|
Byłeś zbyt ważny, żebym mogła zapomnieć. Zbyt dobrze pamiętam jaki potrafisz być - bym mogła przestać Cię kochać. Zbyt dobrze pamiętam jak ranisz - bym mogła Ci wybaczyć.
Wierz mi - dużo bym dała żeby cofnąć czas, nawet na te pieprzone pięć minut.
|
|
 |
|
i wtedy rozległ się dźwięk pękającego serca.
|
|
 |
|
Niszczył mnie tak, jak robiłaby to anoreksja.
Przez niego nie mogłam jeść.
Cały czas miałam ściśnięty żołądek na myśl o jego dotyku.
|
|
 |
|
jesteś moją najpiękniejszą formą destrukcji.
|
|
 |
|
To już jest choroba psychiczna, albo obłęd.
Bo na każdym kroku przypominasz o sobie - weź wypierdalaj.
|
|
 |
|
i w tym odcinku jesteś zjebanym chujem.
|
|
 |
|
O moim stanie emocjonalnym świadczy tusz do rzęs poodbijany na poduszkach.
|
|
 |
|
usłyszałam Twoje imię.
przymknęłam powieki i mimowolnie się uśmiechnęłam.
pragnęłam tylko, by nikt nie zauważył,
jak bardzo oczy mi się błyszczą na samą myśl o Tobie.
|
|
|
|