 |
|
a kiedy nic już nie istnieje, nieszczęście przestaje być nieszczęściem, bo nie ma go z czym porównać. i wtedy następuje kompletne wyczerpanie. i wtedy to mija. powoli zaczyna się żyć na nowo.
|
|
 |
|
'Co to szczęście? Powiedz mi gdzie go szukać? Chyba byłem już wszędzie. Gdzie jeszcze mam zapukać?'
|
|
 |
|
ja po tych wszystkich latach to naprawdę chcę już zacząć inaczej żyć, mieć kogoś, kto może nie tyle byłby oparciem dla mnie, ale kto by mnie potrzebował i dla kogo mógłbym żyć, bo takie życie bez sensu jest straszne, nawet jeśli człowiek na co dzień robi coś, co go wciąga.
|
|
 |
|
tak bardzo chciałem, żeby przetrwało, a teraz już mi się nie chce.
|
|
 |
|
'Była piękna, pamiętam. miała spokój na rękach i serce mi pęka, gdy myślę, że jej nie ma. Siadała w oknie, uczyła być silnym i jeśli się zjawi znów, to będę zimny '
|
|
 |
|
'Są rzeczy, których chciałbym nie pamiętać, ale żadnej z nich nie chcę się wyrzekać.'
|
|
 |
|
'Czuję, że coś nas łączy. Czuję, że coś nas wspólnie wkurwia.'
|
|
 |
|
musisz pokochać mnie mocniej, żebym się nie mógł w głęboką wodę rzucić.
|
|
 |
|
przyzwyczaili się. popłakali, a potem się przyzwyczaili. człowiek jest podły i do wszystkiego się przyzwyczaja.
|
|
 |
|
zawsze mówiła, że chodzi o moją twarz. że w mojej twarzy jest coś, czego nie może znieść. w moich oczach, w sposobie, w jaki na nią patrzę, w tym, że istnieje.
|
|
 |
|
Spotykam Ciebie znow patrzysz na mnie i widzisz , że czuje to co Ty albo któreś z nas się myli . Pale papierosa i patrze w Twoje oczy , myśląc , że to piekło w mojej głowie nigdy się nie skończy .
|
|
 |
|
może kiedyś, po latach jednak szepnę nieśmiało 'kiedyś, tamtego lata strasznie panią kochałem'. a ty przerwiesz w pół zdania me wyznania zabawne 'i ja pana kochałam, wtedy latem i dawniej'.
|
|
|
|