 |
|
chyba nie musze sie tłumaczyć z tego , że nie widze świata poza Toba ? / kropeczka
|
|
 |
|
Czasem zastanawiam się, po co tak właściwie pisałeś 'kocham' ,zastanawiam się nad tym czy Ty w ogóle kiedykolwiek kochałeś . Czy może było to tylko puste słowa .? Może przez ten cały czas to co czułeś do mnie , to zauroczenie .? Nie rozumiem jeszcze , po co tak cholernie mnie w sobie rozkochałeś i nie dawałeś mi ani na sekundę o sobie zapomnieć. Byc może dla Ciebie była to tylko zabawa , w której zasadą była ' niezależność ' ? /kropeczka
|
|
 |
|
-Widzę , że dajesz sobie rade ? zapytał chłopak -Tak. Jestem szczęśliwa ! Cieszy mnie każda samotna godz , których jest 24 w ciągu dnia , kiedy mam ochotę pobyć z kimś idę spać by o tym nie myśleć , pomaga , upajam sie cichymi i samotnymi wieczorami przy zapalonej lampce z nadzieja , że może jednak znajdzie sie ktoś , kto pokocha . Tak jestem szczęśliwa ! Zadowolony ?! Chyba właśnie to chciałeś usłyszeć ? Wiec spadaj bo juz Cie nie potrzebuje ! świetnie daje rade sobie sama słyszysz chyba nie !?- odpowiedziała cicho. Chłopak nic nie mówiąc przytulił ją. Nie mógł wybaczyć sobie tego , że tak długo pozwolił by była sama /kropeczka
|
|
 |
|
Z Tobą nawet maczanie herbatników w herbacie jest czymś niezwykłym/kropeczka
|
|
 |
|
Chwila zawahania . Szybkim tempem myśli przelatują przez głowę. Masa obrazów z życia i głosy. Prawie się rozmyśliłam . Siadam na podłodze biorę Cię do ręki, ciało przelatuje delikatny dreszczyk . Jeszcze kilka minut i uwolnię się, będzie po wszystkim, będzie lepiej. Przejeżdżam po wewnętrznej stronie ręki, przyciskając Cię. Odruchowo wycofuję rękę . Uspokajam oddech i trzęsące się ręce . Tykanie zegarka, wiejący wiatr, krople deszczu uderzające o szybę, szybkie, płytkie oddechy – jedyne słyszalne dźwięki . Staram się utrzymać spokój . Jedno, drugie, dziesiąte , piętnaste, dwudzieste trzecie. Głowa robi się coraz cięższa, zawrót głowy.Upadam , uderzając głową o ścianę. Uspokajająca ciemność . Cudowna ciemność.
Powolne umieranie.
|
|
 |
|
Jestem inna, bo nie marzę o romantycznych spacerach przy świetle księżyca, czy oglądaniu wspólnie wschodów słońca. Pragnę tylko wspólnych zakupów w sklepie, esemesów na dobranoc, zwyczajnej, treściwej rozmowy, czy przelotnych pocałunków w czoło na pożegnanie. Nie koniecznie muszą być długie i namiętne. Bo mi wystarczą małe gesty, by poczuć miłość. Bo czasami krótkie tęsknię, oznacza więcej niż tysiąc innych słów.
|
|
 |
|
Jestem sama w domu , słychać kroki moich nagich stóp zmierzających do lustra .Na chwilę zamykam oczy, moje serce zaczyn coraz szybciej bić. Staję przed nim w samej bieliźnie. Analizuję każdy milimetr swojego ciała niczym skaner . Co widzę ? Tu tłuszcz, za grube uda, odstający brzuch, za duży nos, grube ręce, bandaże na nadgarstkach . Podsumowując - Mała, gruba suka.
|
|
 |
|
Tak.. mówiłam, ze nie będę niczego już w życiu żałowała, ze w końcu się ogarnę i będę cieszyła się wspomnieniami, które zostają. kłamałam.. Żałuję, ze Cie poznałam. żałuję, ze nie odwróciłam głowy, gdy Cie zobaczyłam, ze porostu nie odeszłam od Ciebie, gdy byleś blisko mnie. żałuję, ze wszystko zaczęło się od nowa, ze pozwoliłam żebyś znów pojawił się w moim życiu. tak - ŻAŁUJĘ każdej spędzonej z Tobą chwili. Żałuję wszystkich tych wspomnień, które są teraz i które będą cały czas. Żałuję, ze pozwoliłam sobie uwierzyć w Twoje słowa, choć wiedziałam, ze będą kłamstwem. Żałuję, ze najzwyczajniej w świecie Ci zaufałam. Ten jeden jedyny raz chciałabym wykreślić Cie z pamięci, nie znać Cie, nie pamiętać Twojej twarzy i Twojego uśmiechu. chciałbym zapomnieć o Tobie i o wszystkim co było. O każdej spędzonej z Tobą chwili, chciałabym żeby nigdy Cie nie było.
|
|
 |
|
mam do niego pretensje , że z dnia na dzień zerwał kontakt wiedząc o tym jak cholernie mocno go kocham . pobawił się mną i rzucił w kąt zapominając . ciężko jest mi z tym , że straciłam jedyną osobę na której mi zależało , jedyną osobę która była mi tak bliska . przecież mieliśmy plany wobec siebie , mieliśmy być szczęśliwi , nasza miłość miała przetrwać wszystko . przez niego każdego wieczoru wylewam litry łez krzycząc z bólu i waląc rękami o ścianę . nie pamiętam kiedy przespałam całą noc nie tłumiąc płaczu w poduszkę . niszczy mnie.. dokładnie tak samo jak chemioterapia niszczy raka . wyżera mnie od środka jak jakaś żrąca substancja. ale wiesz co jest w tym najdziwniejsze? to , że gdyby teraz przyszedł i chciał wrócić przyjęłabym go zapominając o wszystkim co mi zrobił. a wiesz czemu? bo ja go po prostu kocham..
|
|
 |
|
będziemy idealni,będziemy pieprzyć się całymi dniami a potem spalać grube blanty,i będziemy chodzić kompletnie naćpani w środku nocy,środkiem ulicy i popijać tanie wino,albo czystą prosto z butelki.I będziesz trzymał mi włosy gdy będę wymiotować i będziesz pilnował mnie gdy znowu zacznę odpływać.I będziemy kłócić się o kołdrę i o spanie przy ścianie i chuj z tym że w naszej sypialni łóżko stoi na środku,to nieważne.I będziesz robił mi śniadania,a ja postaram się przygotować na obiad coś innego niż zupka chińska wypełniona po brzegi makaronem.I będę stała pod sceną na twoich koncertach i starała nie zwracać się uwagi na te wszystkie napalone szmaty,i będę chowała Ci kluczyki gdy tylko zachcę Ci się ścigać a Ty będziesz łamał wszystkie moje pochowane papierosy.I będę pilnowała twojej siostry a ty oglądał mecze z moim bratem podczas gdy ja z jego żoną będziemy uszczuplały limit waszych kart kredytowych,ale najważniejsze to to że będziemy się cholernie kochać /nacpanaaa
|
|
 |
|
Nie jestem już smutna ,po prostu jestem tym wszystkim zmęczona .
|
|
|
|