głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika anonymouss

i po raz ostatni życzę Ci miłego dnia. tygodnia  miesiąca  życia.

peerfection dodano: 18 czerwca 2012

i po raz ostatni życzę Ci miłego dnia. tygodnia, miesiąca, życia.

jak chciałaś zabłysnąć  to trzeba było włożyć palec do kontaktu.

peerfection dodano: 18 czerwca 2012

jak chciałaś zabłysnąć, to trzeba było włożyć palec do kontaktu.

każdego dnia staramy się coś zmienić  sprawić tak  żeby nasze życie stało się wyjątkowe. a najgorsze jest to że budzimy się rano i nie mamy odwagi by to zrobić.

peerfection dodano: 18 czerwca 2012

każdego dnia staramy się coś zmienić, sprawić tak, żeby nasze życie stało się wyjątkowe. a najgorsze jest to że budzimy się rano i nie mamy odwagi by to zrobić.

  co doprowadziło Cię do takiego stanu?  z byt późne konsultacje serca z rozumem.

peerfection dodano: 18 czerwca 2012

- co doprowadziło Cię do takiego stanu? -z byt późne konsultacje serca z rozumem.

wszystkie myśli i uczucia  których nie masz gdzie pomieścić.

peerfection dodano: 18 czerwca 2012

wszystkie myśli i uczucia, których nie masz gdzie pomieścić.

żyje i żyć daję w tym bałaganie i jakoś nie jest wcale fatalnie.

peerfection dodano: 18 czerwca 2012

żyje i żyć daję w tym bałaganie i jakoś nie jest wcale fatalnie.

nigdy nie byłeś i nigdy nie będziesz częścią mojego świata. jesteś jego całością.

peerfection dodano: 18 czerwca 2012

nigdy nie byłeś i nigdy nie będziesz częścią mojego świata. jesteś jego całością.

poszłabym za głosem serca  gdybym tylko je miała.

peerfection dodano: 18 czerwca 2012

poszłabym za głosem serca, gdybym tylko je miała.

w powietrzu kwaśny odór rozkładającej się przyjaźni.

peerfection dodano: 18 czerwca 2012

w powietrzu kwaśny odór rozkładającej się przyjaźni.

WRACAM :

peerfection dodano: 18 czerwca 2012

WRACAM :)

na dłuższą metę  samotność mnie przeraża. nijako potrafię wyobrazić sobie na tą chwilę siebie wiążącą się z kimś do maksimum poważnie z wkładaniem w to całego serca. mam czas   ciągły argument  by odwieść wszelkie zmory. a gdzie jest ta bariera  gdy przestanę go mieć? ja nie chcę  żeby ktoś znikał ode mnie przed samym świtem  za te kilka lat. nie chcę  żeby pojawiał się tylko raz na jakiś czas. kiedyś  choć wydaje mi się  że ja i miłość znajdujemy się na innych planetach  chcę  żeby ktoś plątał mi się po kuchni przy robieniu śniadania i kilkakrotnie upuścił na podłogę jajko.

definicjamiloscii dodano: 15 czerwca 2012

na dłuższą metę, samotność mnie przeraża. nijako potrafię wyobrazić sobie na tą chwilę siebie wiążącą się z kimś do maksimum poważnie z wkładaniem w to całego serca. mam czas - ciągły argument, by odwieść wszelkie zmory. a gdzie jest ta bariera, gdy przestanę go mieć? ja nie chcę, żeby ktoś znikał ode mnie przed samym świtem, za te kilka lat. nie chcę, żeby pojawiał się tylko raz na jakiś czas. kiedyś, choć wydaje mi się, że ja i miłość znajdujemy się na innych planetach, chcę, żeby ktoś plątał mi się po kuchni przy robieniu śniadania i kilkakrotnie upuścił na podłogę jajko.

mogę chyba określić to jako marzenie  małe  ledwo co znaczące cokolwiek  ale jednak   marzenie. chcę  żeby się starał i co do calu planował ten wieczór  żeby wyciągnął mnie na seans  a potem planował przechadzanie się po okolicy. chcę  żeby  zaraz po wyjściu z budynku kina  deszcz pokrzyżował mu plany. chcę go u siebie lub siebie u niego  cokolwiek. długie rozmowy  jego ciepłe ramiona i drewno pękające w kominku. chcę siedzieć na chłodnych płytkach balkonu witając wschód słońca  pijąc gorącą kawę i otulając się kocem pełnym jego zapachu  słysząc w oddali jego ciche chrapanie.

definicjamiloscii dodano: 15 czerwca 2012

mogę chyba określić to jako marzenie; małe, ledwo co znaczące cokolwiek, ale jednak - marzenie. chcę, żeby się starał i co do calu planował ten wieczór, żeby wyciągnął mnie na seans, a potem planował przechadzanie się po okolicy. chcę, żeby, zaraz po wyjściu z budynku kina, deszcz pokrzyżował mu plany. chcę go u siebie lub siebie u niego, cokolwiek. długie rozmowy, jego ciepłe ramiona i drewno pękające w kominku. chcę siedzieć na chłodnych płytkach balkonu witając wschód słońca, pijąc gorącą kawę i otulając się kocem pełnym jego zapachu, słysząc w oddali jego ciche chrapanie.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć