 |
|
pocałowałam go na pożegnaniem, ja zawsze - siedem razy w czoło, w lewy, prawy, lewy policzek oraz namiętnie w usta. wsiadł na motor. zawsze odzywał się gdy dojeżdżał do domu. piątą godzinę telefon milczał. dobijałam się do niego, bezskutecznie. pięć minut później zadzwoniła do mnie, jego matka. kobieta, której nienawidziłam z całego serca. -był wypadek - powiedziała zapłakanym głosem, wszystko zrozumiałam.
|
|
 |
|
kiedyś byłam inna. malutka, okrągła szatynka, w sukience. na stopach nosiłam mini trampeczki, a włosy wiązałam w kucyki. łapałam moją mamę za dłoń, która wydawała mi się ogromna i uśmiechałam się do niej. czułam się bezpieczna. marzyłam o tym by być taka duża jak ona, chodzić do liceum i na imprezy, takie jak w programach dla starszych czy filmach. chciałam mieć chłopaka. teraz żałuję jak bardzo dążyłam do tego stanu.
|
|
 |
|
Kocham Cię szalenie.
Uu, awaria. Kocham Cię jak wariat. Stój!
Od zawsze chciałaś mieć ten wariant.
|
|
 |
|
więc pij za wolność i wyjście na prostą osobno,
bo razem nam się zjebał światopogląd .
|
|
 |
|
WESZŁAM NA MOBLO. CUD. ;|
|
|
 |
|
Też chciałabym mieć to wszystko w dupie, uwierz.
|
|
 |
|
Jakbyś wiedział jak mi na Tobie zależy, żebyś mógł na chwilę wejść w moje ciało zajrzeć w duszę , w serce i zobaczył w tym wszystkim siebie i ta cholerną miłość jaką Cię darzę, to byś się kurwa zesrał ze szczęścia. /kokaiina
|
|
 |
|
szkoda, że nie obchodzi Cię fakt, że ja tu umieram z tęsknoty .
|
|
 |
|
Bóg pokarze Ci piękno , da poczuć jego smak , a potem Ci to odbierze , po prostu ot tak .
|
|
 |
|
Dajcie mi tyle piwa, żebym mogła wyszczać swoje serce.
|
|
 |
|
Była wygadana, każdemu umiała powiedzieć co o nim sądzi, umiała też doskonale pyskować. Pewnego dnia w jej życiu pojawił się ktoś, kto powstrzymał to wszystko w niej, na jego widok cała się trzęsła a serce biło szybciej, kiedyś nie myślała o tym czy jest nachalna czy nie. Teraz męczy się miesiącami, bo on nie pisze a ona go tak cholernie potrzebuje.
|
|
 |
|
'Kotku, mogę tak do ciebie mówić?
Chodź tu. Każdy może się pogubić.
W środku jestem dalej tym, kim byłem
I choć ścieżki są zawiłe, tyle razy prowadziłem.'
|
|
|
|