 |
|
nie chciałam widzieć Twoich wad, za wszystko obwiniałam siebie, głupia!
|
|
 |
|
Boję się o siebie bez Ciebie.
|
|
 |
|
nienawidziłam poranków. przypominały, że noc ma swój koniec i trzeba znowu radzić sobie z myślami.
|
|
 |
|
ręce drżą od nadmiaru kofeiny, źrenice rozszerzone pod wpływem nikotyny
|
|
 |
|
wierność trudna jest, widocznie.
|
|
 |
|
Ciekawe ile razy pomyślałeś o tym, ze jednak źle się stało ?
|
|
 |
|
czasami mam ochotę zrobić Ci przysługę i powalić głową w ścianę za Ciebie.
|
|
 |
|
Staram się oszczędzać czas, ale później nie wiem co z tym fantem zrobić.
|
|
 |
|
jak byś się czuł gdyby przyjaciel wbił Ci nóż prosto w plecy?
|
|
 |
|
Dziękuję. Tak to słowo powinnam Ci powiedzieć, gdy Cię zobaczę. Jestem Ci winna podziękowanie. Za otworzenie mi oczu. Za zdjęcie tej blokady przed pocałunkami i bliskością z płcią przeciwną. Dużo się nauczyłam dzięki związkowi z Tobą. Dużo zrozumiałam. Człowiek uczy się na błędach. Dzięki błędom wtedy popełnionym wiem teraz, że nawet ja nie jestem idealna i potrzebowałam zmiany.
|
|
 |
|
Patrzę ciągle na te Twoje zmiany statusu związku na facebooku i w końcu stwierdzam, że to bez sensu. Jak ja dalej mogę kochać kogoś, kto jest bardziej zmienny niż kobieta mająca okres? Szukam stabilizacji, a przy Twoich "w związku-wolny-w związku-wolny" mogę zyskać jedynie nerwice i histeryczne euforie pod tytułem "a myślałam, że to ja jestem rozchwiana emocjonalnie".
|
|
 |
|
Zawsze jest tak, że gdy mogłoby iść po naszej myśli jest jakiś haczyk. Jakieś niepisane prawo, że nigdy nie możemy dojść prostą, łatwą drogą do celu. Jeden ma dziewczynę. Drugiego była to moja przyjaciółka. A trzeci, już mogłoby się wydawać, że miałoby to jakiś sens... jest starszy o 10 lat. Taa. Do celu droga jest kręta i pełna przeważnie niezbyt przyjemnych niespodzianek.
|
|
|
|