 |
|
Nie brakuje mi Ciebie. Tylko mój telefon tęskni za Twoim imieniem na wyświetlaczu.
|
|
 |
|
też kiedyś spierdolę Ci życie, kochanie.
|
|
 |
|
'Dziwko, wypłakałem za Tobą rzekę łez, a teraz mówisz, że przepraszasz za swoją nieprawdziwość?'
|
|
 |
|
przy tobie jestem przeciwieństwem siebie.
jestem rannym ptaszkiem.
jem śniadania.
nigdzie się nie muszę śpieszyć.
nie przeklinam.
co się stało z tą choleryczką?
|
|
 |
|
-Wolisz prezent czy tort?
-Dlaczego pytasz?
-Bo nie wiem, czy obwiązać się kokardą czy wysmarować kremem czekoladowym ;D
|
|
 |
|
A wiesz co jest jeszcze straszniejsze niż bycie samą? Bycie z niewłaściwym facetem przez resztę życia. Rozumiesz?
|
|
 |
|
I płaczę zamiast się cieszyć. Płaczę już na to co ma nastąpić. Bo przecież każda nasza taka rozmowa kończy się porannym milczeniem.
|
|
 |
|
Nazywasz mnie swoim kochaniem. Jesteś taki jaki chciałam, żebyś był w stosunku do mnie. A ja nie potrafię się cieszyć. Chciałabym. Chciałabym wreszcie odetchnąć i czuć się na prawdę szczęśliwą. Ale nie mogę. Jest ta cholerna perfidna blokada i strach. Strach, że to szczęście niedługo się skończy. Głupie zastanawianie się czy jutro raczysz napisać, czy znowu będziesz milczał. Chcę, żeby to zniknęło. Chcę czuć się bezpieczna. Bez obaw i lęku. Chcę być Twoja.
|
|
 |
|
Każdym zdaniem wypowiedzianym do mnie przyklejasz mi ten mój zajebiście szeroki szczery uśmiech. Napawasz mnie nadzieją. I wtedy włącza się ten impuls w głowie i nagła myśl- Ei, ogarnij. Tyle razy Cię skrzywdził. Pamiętasz to zdanie: co zdarza się raz, nie zdarzy się już nigdy, co zdarzyło się dwa razy, może zdarzyć się i trzeci. Więc ogarnij.' Tylko, że ja już nie potrafię się ogarnąć. Ja chcę uwierzyć, że tym razem to nie będzie niewypał. Że w końcu będzie dobrze.
|
|
 |
|
Łatwo Ci powiedzieć "pierdol to". We mnie jeszcze jest trochę nadziei, a w Tobie - samo zło.
|
|
 |
|
ile to już razy o Nim zapominałam?
|
|
|
|