 |
|
-Też uważasz, że słowo 'nara' to takie grzeczne 'weź się odpierdol'?
- Tak.
- No to nara
|
|
 |
Kobiety dochowują tajemnic, grupowo, po 20-30 osób xD
|
|
 |
Piętnaście po czwartej rano wszystko wydaje się możliwe. Absolutnie wszystko.
|
|
 |
Byłoby szczęściem móc uszy i inne zmysły zamykać jak oczy.
|
|
 |
I ta pieprzona perfidna sprzeczność uczuć. Chcesz, tęsknisz, myślisz i równocześnie nie chcesz, boisz się, i żałujesz.
|
|
 |
"tak będzie lepiej".. że niby dla mnie? lepiej, że znowu wróci szara codzienność, że nie będę potrafiła przeżyć dnia bez Ciebie, że to moje serce będzie codziennie pękało na nowo? dodaj jeszcze "zostańmy przyjaciółmi". całkowicie mnie dobijesz.
|
|
 |
tak łatwo można się uzależnić od drugiej osoby. tak łatwo można przejąć jej nawyki. i nagle nie ma powodu, żeby wstać z łóżka. i dzień przelatuje przez palce. nie ma nic.
|
|
 |
Nie wiem, o co mi chodzi, ale chodzi mi o to bardzo mocno ;)
|
|
 |
"Patrzyliście kiedyś na swoje zdjęcie i widzieliście nieznajomego w tle? Zastanawialiście się, ilu nieznajomych ma was na zdjęciach? W ilu chwilach z życia innych ludzi uczestniczyliśmy? Czy jesteśmy częścią czyjegoś życia, kiedy jego marzenia się spełniają? Czy kiedy umierają? Czy próbujemy się tam dostać, jakbyśmy byli przeznaczeni, żeby tam być? Albo czy zdjęcie było zrobione znienacka? Tylko pomyślcie. Możecie być dużą częścią życia kogoś innego... i nawet o tym nie wiedzieć..."
|
|
 |
chyba pomyliłaś maniery królewskie z kurewskimi, dziewczynko.
|
|
 |
ostatnio mam ochotę doświadczać, przeżywać, żyć. w zupełnie inny sposób niż zwykle. chce nowych pomysłów. chcę próbować. zdałam sobie sprawę, że moje życie właśnie po to jest. trochę się tego wszystkiego boję. ale wszystko co nowe i nieznane trochę przeraża. czas najwyższy dać sobie i innym szansę. uwierzyć, że mogę, potrafię i chcę.
|
|
 |
- Nie, już nie palę. Czemu? A pamiętasz te czasy gdy to robiłem. Pamiętasz mnie wiecznie stojącego w grupce znajomych, ludzi, puszczającego kłębiący się dym z moich ust. Widzisz, paliłem bo się bałem. Bałem się, że ta grupka ludzi zaraz zniknie gdy tylko odłożę papierosa, gdy zgaszę ostatniego. Nie paliłem z powodu uzależnienia, paliłem z powodu samotności.
- A alkohol? Przecież wciąż pijesz alkohol.
- Wiem, bo jeszcze bardziej od samotności boje się, że przestane rozumieć świat.
|
|
|
|