 |
Wracam do domu późnym wieczorem w obojętny dzień, wracam szukać łatwych lat, nie staraj się pomóc, głupia, lepiej zapnij pas.
|
|
 |
W sumie nawet nie wiem co nas łączy.
|
|
 |
Twoja ma focha o Twoje crew, krzyczy Ci z okna jak żona znów, na blokach mija nas od chwili, gdy zobaczyła jak kopcimy, moja ma fajny tyłek, mądre oczy, daj mi chwilę, bo piszę zwroty, coś nam kupiłem, zaraz wbiję z najtańszym winem.
|
|
 |
Mówi do mnie skarbie, chce mnie ciągle bardziej, kiedy ją ciągnę za włosy czy kiedy mam tonę zmartwień - to nie ważne.
|
|
 |
Ona to ziomal jak moje crew, do tego uroda i bioder ruch, ta buzia słodka jak Martini:>
|
|
 |
Wklejamy się w tylne siedzenie, w domu robisz mi jedzenie, na koncercie w pierwszym rzędzie, nigdy nie zwijamy wcześniej się.
|
|
 |
To nie przypadek, że stoję nad ranem gdzieś obok, ej.
|
|
 |
“Tu nie chodzi o to, czy ktoś się zmieni, czy to zrobił to tylko raz, czy po pijaku, inne cuda wianki. Tu chodzi po prostu o fakt, że ktoś zdeptał Was i to w co wierzyliście. Nieważne, że wczoraj było miło, nieważne, że tyle było wspólnych planów, nieważne że półka z Ikei stoi nierozpakowana i czeka na skręcenie, że bilety do kina kupione na poniedziałek. Jedyne co trzeba zrobić w tej sprawie to poszukać resztek szacunku do samego siebie, wstać, pokazać środkowy palec i powiedzieć NIE.”
|
|
 |
To nie mogło się udać. Wiesz? My nie mogliśmy, nie mieliśmy prawa. Ty jesteś dobry na raz, na dwa, na chwilę ale nie na całe życie, nie na zawsze. Ty się nie nadajesz do normalnego życia ze mną, tak jak i ja nie nadaje się do normalnego życia z Tobą. Osobno być może tak, z kim innym, ale nie razem. To nie mogło się udać. Życie. Niestety. I im szybciej to zrozumiem tym lepiej dla mnie i dla Ciebie też. Niestety.
|
|
 |
- Czego ci najbardziej brakuje?
- Ludzi, od których się oddaliłem.
— Humans of New York: Stories
|
|
 |
Wzrok Twój zmienia właśnie moje linie papilarne.
|
|
 |
Będę czwartym paskiem w Twoim Adidasie Originalsie.
|
|
|
|