 |
Chcesz wejść do mojego życia? Drzwi są otwarte. Chcesz wyjść? Również są otwarte. Tylko mała prośba... Nie stój w progu, bo blokujesz przejście innym.
|
|
 |
Pragnę cię dalej. Pragnę twojego wnętrza i tego, co na zewnątrz, chcę chwytać twój oddech i chcę, żebyś pragnęła mnie tak gorąco jak ja pragnę ciebie.
|
|
 |
Bez Ciebie jestem tak trudny, że trudno siebie mnie znieść.
|
|
 |
"Śmierć jest miejscem, w którym kończy się ból, a zaczynają dobre wspomnienia. Nie jest końcem życie, lecz końcem bólu."
|
|
 |
Dobra wygrałeś, jestem twoja, twoja na zawsze, i co teraz? Wykorzystasz to, czy znowu pierdolniesz jakieś słodkie słowo na pożegnanie i tyle Ciebie zobaczę?/riskante
|
|
 |
Czasami brakowało mu jej wciąż tak bardzo, że tęsknota przegryzała się przez skórę dnia, powodując krwawienie.
|
|
 |
"Nie wiedzieć nic, niczego nie nauczać, nie chcieć niczego, nie czuć nic - spać i ciągle spać: to dzisiaj moja chęć jedyna. Nikczemne to, obmierzłe, ale uczciwe życzenie..."
|
|
 |
Czy jeśli człowiek długo przed czymś się broni, traci to zupełnie? Czy jeśli nikomu na Tobie nie zależy, w ogóle istniejesz?
|
|
 |
Moj rozum codziennie kłóci się z sercem przekonuje że jestes fatalnym kochankiem , najgorszym skurwielem i nikt nigdy bardziej mnie nie może zranić niż Ty , jednak głupie serce nie zrozumie nigdy i tłumaczy że do szczęścia potrzebny mi tylko on i nikt więcej, trudno mi to przyjąć do wiadomości, ale się z nim zgadzam./riskante
|
|
 |
"samotność sprawia, ze stajemy się bardziej surowi dla siebie samych, a łagodniejsi dla innych. i jedno i drugie czyni nasz charakter lepszym."
|
|
 |
"Nie mam serca, wiesz? Zgubiłem je kiedyś, dość dawno. Leży pewnie w którymś rowie, zdeptane, zdeprymowane deszczem i chłodem. I szukam sobie, tak bezsensownie - przecież własnego nie odzyskam.. Szukam kogoś, kto mi w tę dziurę pomiędzy żebrami wsadzi swoje serce."
|
|
 |
Zgadza się. Nic mi nie wychodzi. Czasami boję się, że wszystko, co robiłam do tej pory, nie miało żadnego sensu. Miewam bardzo realistyczne sny, gwałtownie budzę się w środku nocy i przez jakiś czas nie mogę rozróżnić, co jest rzeczywistością, a co nią nie jest... Coś w tym rodzaju. Rozumiesz, o czym mówię?
|
|
|
|