 |
|
Jego dotyk który mnie uspokajał, oczy które potrafiły tak pięknie patrzeć w moje, słowa którymi czasem się raniliśmy, namiętne pocałunki, przyspieszone oddechy, spacery nocą brzegiem morza, idealnie pasujące do siebie dłonie, Jego śmiech. To wszystko łączy się w cudowne wspomnienia najlepszych wakacji w moim życiu, za którymi tak cholernie tęsknię.
|
|
 |
No cześć. Duża część z nas chce choć w małym stopniu wrócić do "starego" moblo. Dlatego też zwracam się z prośbą do Was o dołączenie do naszej Moblowej Grupy na fejsiku. Razem możemy więcej. Organizujemy różne zloty, poznajemy się, rozmawiamy na czatach.. Zawiązało się przez to wiele przyjaźni. Kto wie, może właśnie tam znajdziesz jedną z ważniejszych osób w swoim życiu? :) wchodzicie w link i następnie - dołącz do grupy. a My was akceptujemy. podstawa? UDZIELANIE SIĘ. https://www.facebook.com/groups/moblo/ z pozdrowieniami od chorej Mani ;)
|
|
 |
|
5.40 zamiast budzika przywitał mnie rano zachrypiały głos brata. 'Mała.. a może.. zostańmy dzisiaj cały dzień w łóżku i obejrzymy wszystkie części władcy pierścienia? tata tez nie jest w pracy. zostań dziś..' kilka zdań, jedno maślane spojrzenie i plany obrócone o 180 stopni tylko po to, aby jeden dzień zostać w łóżku z rodziną. /maniia
|
|
 |
|
I dotyka mnie on, lecz nie ten. I próbuję jakoś iść do przodu, a ciągle stoję w miejscu. I niby seks, ale nie kochanie./esperer
|
|
 |
|
Całował mnie, a ja nie czułam nic, jakby to wszystko działo się poza mną, jakby jego wargi wcale nie spoczywały właśnie na moich. W jego oczach oczach widziałam ten błysk, a we mnie był tylko wstręt do niego i dwa razy większy do siebie, Udałam, że wszystko jest dobrze, chwyciłam znowu jego rękę i wszystko tłumaczyłam sobie stresem związanym z nową sytuacją. Kiedy wracałam sama do domu ryczałam jak małe dziecko, tarłam wargi rękawem i plułam co jakiś czas, jakbym brzydziła się własnej osoby. Łzy spokojnie płynęły sobie po policzkach, a usta poczerwieniały od prób pozbycia się z nich jego smaku. Wtedy zrozumiałam, że to nie stres, że wszystko siedzi we mnie. Wiem, że narazie żadne wargi nie zsynchronizują się z moimi tak idealnie jak wtedy, że nie będzie już tak samo i moje próby zapchania tej pustki czymkolwiek, kończą się tym, że cierpię jeszcze bardziej./esperer
|
|
 |
|
Kiedyś byliśmy nierozłączni, dziś nie potrafimy nawet rozmawiać.
|
|
 |
|
Momentami nienawidzę sama siebie, za niewypowiedziane słowa oraz za te których powiedzieć nie powinnam, za nie wykorzystane sytuacje oraz za to że niektóre z nich tak perfekcyjnie zjebałam, jednak przede wszystkim za to, że pozwoliłam mu odejść.
|
|
 |
|
Z Twoim "kocham Cię" wypowiedzianym do słuchawki telefonu zasypia się lepiej.
|
|
 |
|
Nie znam jej, prawdopodobnie nigdy nie poznam, jednak cholernie jej zazdroszczę, jest idealna, długie włosy, piękna buzia, szczupła figura, wysokie nogi, a przede wszystkim ma jego, tego za którym tak cholernie tęsknie, tego do którego wciąż coś czuję, ma wszystko czego mi brakuje.
|
|
 |
|
Myślisz, że wraz z odejściem ukochanej osoby, odejdzie jakaś ważna cząstka Ciebie. Gówno prawda. Popłaczesz jakiś czas, będziesz sądzić, że Twoje serce łamie się na pół, a Ty możesz tylko bezradnie się temu przyglądać. Nie możesz znaleźć sobie miejsca, bo każde jest jakieś obce. Potem? Potem żyjesz dalej. Przestajesz zauważać, że już nie czekasz, że w sumie to już przeszłość jest Ci obojętna. Idziesz do przodu, poznajesz nowych ludzi, zakochujesz się, nienawidzisz, bawisz się jak dawniej, pijesz i okazuję się, że właściwie świat się nie skończył, a Ty nadal jesteś szczęśliwy./esperer
|
|
 |
|
I w sumie to wszystko chuj. Ból, łzy i Ty, wszystko chuj./esperer
|
|
|
|