 |
|
czujesz coś do niego? nie, tylko go kocham.
|
|
 |
|
kochać to nie znaczy zawsze to samo, uważaj ziomek, bo ta dupa, ma w głowie cholernie mało.
|
|
 |
|
''Mam wiarę, że wszystko mogę zmienić
I sprawię, że połączy to, co nas dzieli
To, czego chcemy łatwiej osiągnąć wspólnie,
Ale musisz jeszcze raz zaufać, wiem że to trudne! ''
|
|
 |
|
przesiedzimy tak całą noc - co chwila dolewając do kieliszków czerwonego wina, rozmawiając, opowiadając sobie o swoim życiu, o samych nas. potem wzejdzie słońce. odejdziesz, jak gdyby nigdy nic.
|
|
 |
|
''Dajcie już temu spokój, zróbcie to zamiast mnie męczyć psychicznie, nie martwcie się co będzie potem, bo ja już o to sam zadbam, by jedno i drugie miało świadomość, że źle postąpiło i to dotkliwie.'' To Twoje słowa.
|
|
 |
|
Pihem to ja nie będę, zdecydowanie.
|
|
 |
|
kocham Cię. wierzę, że zrozumiesz, że obczaisz moją złość. chcę byś to przeczytał i zrozumiał kim dla mnie jesteś. bo jesteś mi potrzebny do życia jak powietrze.
|
|
 |
|
nie śpię po nocach, bo myślę o Tobie, a Ty, bo piszesz z Nią. myślisz, że mnie to rusza? mylisz się. mnie to tylko wkurwia. możesz być z kim chcesz, masz takie prawo. chociaż to mnie dla Ciebie wybrano. denerwuje mnie ten fałsz, który prezentuje. cholera, zaraz przez nią wykorkuje. marzę by cofnąć czas o pół roku. byś jej nie poznał, a nasz związek był dalej w toku. nie umieram, nie zdechnę. jakoś nie mam chęci. nie napiję się rtęci. nie martw się. jestem mistrzem w uprzykrzaniu życia tym, którzy mi to zrobili.
|
|
 |
|
trudno było mi oswoić się ze świadomością, że tak genialny facet może być tak blisko. w końcu się udało, przywyknęłam. mniej więcej wtedy, kiedy zaczął się oddalać.
|
|
 |
|
plotkujecie, że nie płaczę? że mam wyjebane? ja tylko uczucia w sobie tłamszę. mam gdzieś facetów, co mi głowę zawracają, kocham tych, którzy mnie po prostu w dupie mają. masakra. mogłabym rapować zacząć. rymy same wchodzą, ale nie tutaj, bo słaba jestem. w gadce raz dwa pokonam. inteligentniejsza? owszem. ładniejsza? kwestia gustu. ja się sobie nie podobam. masz władzę w rękach, bo z Nim nie pisuję. chyba Ci się coś w tej główce gotuje. nie, nie umrę. nie popełnię samobójstwa, nie dam Ci tej satysfakcji. do celu dochodzę po łebkach, chociaż miałabym Ciebie zabić.
|
|
 |
|
zwyczajnie wolę nie przypominać sobie pewnym sytuacji z minionego dnia, aby przypadkiem nie zerwać się nagle z fotela i biegając w podskokach po całym pokoju nie zacząć krzyczeć całym gardłem, że to wszystko nie może dziać się na prawdę. zdecydowanie, w dalszym ciągu trudno uwierzyć, że pewne aspekty mogą być tak cudowne, wręcz bajkowe.
|
|
|
|