 |
|
Brak wiary we mnie zwiększa we mnie wiarę, sam swego losu panem - odczułam to na skórze, indywidualnie sama nie jestem tchórzem, indywidualnie jak serce dyktuje .
|
|
 |
|
Bóg, jego nie winie siebie jedynie mogę, za to co spierdoliłam plus pasmo nie powodzeń.
Zdany na siebie człowiek osamotniony w walce - indywidualnie sam sobie oparciem, indywidualnie sam na przeciw prawdzie .
|
|
 |
|
Choć się nie lękam, nie klękam tylko żyje - to nie jest jakiś cud, że rosnę dalej w siłę.
|
|
 |
|
Już od małego dziecka ciążyła na mnie presja, bym w niczym nie była gorsza od własnego rodzeństwa .
|
|
 |
|
Szatanem jestem złym, aniołem z aureolą .
|
|
 |
|
Nigdy nie jest za późno na przeprosiny - czasem jest za późno, żeby wybaczyć .
|
|
 |
|
wczoraj byłem szczęśliwy, odpukać
|
|
 |
|
coraz większe nic, więcej syfu, wiesz, już nie rozumiem nic, już nic nie kumam, już nie umiem żyć, nie umiem być, już nie umiem czuwać, już nie umiem nic
|
|
 |
|
chcę to co umiesz
Ty, wiesz, Ty umiesz kochać,
ja umiem unieść się na szczyt i uśmiech kryć
|
|
 |
|
jestem gdzieś
lecz nie szukaj mnie bo nie chcę dalej żyć
|
|
 |
|
słowa, sens zamknięty w znaczeń klatkę
|
|
 |
|
tak wiele się zmieniło od tamtej jesieni
|
|
|
|