 |
|
pragniemy więcej, ej co się stało, że co by się nie działo mamy zawsze za mało?
|
|
 |
|
jeżeli kupisz mi paczkę cukierków, ja pokażę ci moje ramiona. potem zdejmiesz spodnie, ja zagotuję wodę na herbatę, siądziemy w jednym fotelu i włączymy projektor marzeń. to ty, a to ja. za trzy lata. po trzech latach będziemy mieć kryzys, po pięciu się rozstaniemy, po pięciu i pół do siebie wrócimy, po ośmiu urodzi się nam pierwszy syn, po trzynastu drugi, po piętnastu córka. będziemy z nimi spać w jednym łóżku, magisterium i praca na obcasach. jeżeli kupisz tylko batona, zginiemy następnego dnia. zawsze bierz cukierki. zawsze. /verseco
|
|
 |
|
Nie mam problemów z tożsamością, mierzi mnie jej złożoność, bo to jak chwycić się brzytwy, czy dobrowolnie utonąć .
|
|
 |
|
Nie zastąpisz prawdziwej kobiety zwykłą dziwką, a miłości wódą, koksem, czy też fifką .
|
|
 |
|
Pomyśl o ludziach zanim odejdą. Nienawiść jest toksyczna i tu zanim dusza dorośnie do niej, już masz pierwszą krew na butach . To uzależnia, ja muszę siebie słuchać by w mej ostatniej kropli krwi było coś z uczucia .
|
|
 |
|
Kultura Ci wisi, ale jeszcze Ci stanie, jak mnie widzisz i mówisz, że Ci wisi - kłamiesz !
|
|
 |
|
uwierz w to, ze nikt tak nie znika - on wziął parę dni wolnych od życia, chodź, powiedz mi jak bardzo tęsknisz
|
|
 |
|
Wieczorem stoje na dachu i dre ryja z całej pizdy.
Stój, nie odchodź, zostań, bo jesteś dla mnie wszystkim..
|
|
 |
|
Najchętniej ziom to bym wyjechał na Haiti i zostawił życie w pizdu i się wtulił w bity, odpoczął od chaosu, który panuje we mnie.
|
|
 |
|
Każda myśl to labirynt bez wyjścia, bez logiki, bez sensu, chwila bezmyślna - zepsuł się kryształ. Puzzle - miliard elementów, nie wiem skąd do siebie mam tyle złości i wstrętu.
|
|
 |
|
To my life, żaden hajlife, zawsze z smakiem gdy radość mówi bye-bye, ja płaczę na papier .
|
|
|
|