 |
wyszedł. trzasnął drzwiami tak mocno, że niemal wyrwał je z zawiasów. wedle rozkazów spakowała jego rzeczy w walizkę. zauważywszy, że jest w niej trochę wolnego miejsca, nieśmiało do niej weszła. miała nadzieję, że przyjdzie po ubrania i podnosząc walizkę nie spostrzeże się, że waży nieco więcej i zwyczajnie zabierze ją ze sobą.
|
|
 |
wyrachowaną suką to Ty ewentualnie swojego psa możesz nazywać. chociaż wątpię, że ma aż tak wysublimowane pomysły na znęcanie się nad Tobą jak ja.
|
|
 |
irytuje mnie kiedy ktoś bezmyślnie rzuca 'kocham Cię'. równie bezmyślnie jak 'zrób mi kawę'. przecież szacunek i stuprocentowa pewność przy wymawianiu tych dwóch słów nadaje im niepowtarzalnej magii.
|
|
 |
nasze odejścia można porównać do Twoich wyjazdów. spakuję Ci walizkę, zatrzasnę za Tobą drzwi. a później i tak wsiądę w samochód, pojadę na lotnisko i kiedy będziesz już przy odprawie, przeskoczę przez barierki, rzucę Ci się szyję i oplatając nogami zacznę błagająco łkać, żebyś nie wyjeżdżał. przecież wiesz, że moje 'spierdalaj' oznacza 'zostań ze mną i rób mi tą cholerną kawę do tej cholernej filiżanki, każdego cholernego ranka, kiedy nie możesz mnie dobudzić bo jestem zbyt zaabsorbowana udawaniem, że śpię tylko po to, abyś obudził mnie tym cholernym pocałunkiem jak ten cholerny książę tą cholerną księżniczkę'.
|
|
 |
już tydzień nie ma mnie w szkole i szczerze tak strasznie brakuje mi tych wszystkich przyjebanych osób, że nawet brak z tej okazji słów. / kszy
|
|
 |
to co kochanie, pierwsza kłótnia za nami? / kszy
|
|
 |
pozwól mi iść swoją ścieżką szczęścia nie zbaczając z niej nawet na chwilkę. / kszy
|
|
 |
nienawidzę tego Twojego chamskiego tonu i całej Twojej podłej osoby. to, że masz w chuj kasy, to nie znaczy, że możesz mieć wszystko i wszystkich. bo praktycznie nie masz już nikogo. wiem co jeszcze masz - kurewsko śliczne perfumy. i robisz nam chyba na złość psikając się nimi jak głupi jak my siedzimy przed Tobą. wiem, że kosztowały pewnie połowę wypłaty normalnego człowieka, ale pomimo wszystko - one i tak mi się podobają. / kszy
|
|
 |
pozwolę Ci żebyś nauczył mnie od początku oddychać, pić, jeść sztućcami i kochać. tylko mnie nie zrań. / kszy
|
|
 |
uwielbiam rozmowy z kumplem o programach, o których nie mam zielonego pojęcia, ale nadal chce o nich coś wiedzieć, a on z uśmiechem na twarzy powie 'weź przystopuj, bo i tak ich nie ogarniesz.' wtedy to mam ochotę skrzywić mu ten cwaniacki wyraz twarzy, ale coś mnie powstrzymuje. zawsze. / kszy
|
|
 |
zapowiada się jeden z najśmieszniejszych poniedziałków. / kszy
|
|
|
|