 |
|
Chciałem zadzwonić teraz, nawet w środku nocy. Chciałem przeprosić Cię i powiedzieć, że pragnę wrócić do domu i zobaczyć jak na mnie czekasz. Wykrztusić, że usiłuję poczuć zapach Twoich perfum w każdym pomieszczeniu w domu. Relacjonować to, że mam zamiar położyć się obok Ciebie i spać z Tobą na jednej poduszce, patrząc jak uśmiechasz się do mnie, gdy tylko na Ciebie zerknę. Chciałem zadzwonić, by usłyszeć Twój głos i wychwycić w słuchawce moment, kiedy się śmiejesz. Marzyłem o tym, by wykręcić Twój numer, żebyś wiedziała jak bardzo żałuję. Opowiedzieć Ci o tym, jak będziesz spała na mojej klatce piersiowej i o tym, jak przysunę Cię jak najbliżej do swojego serca, tuląc bez przerwy w swoich objęciach. Chciałem zadzwonić, powiedzieć, że Cię kocham, tęskniąc za ciepłem Twoich dłoni i dopowiedzieć, że kiedy spojrzałaś na mnie pierwszy raz, widziałem w Twojej tęczówce to, że jesteś Aniołem i od pierwszej sekundy chciałem być blisko Ciebie. I że czułem się wtedy najlepiej na świecie, wiesz.
|
|
 |
|
2.Czy istnieje szansa na to bym poczuła się na moment szczęśliwa? Jak długo będę znosić kolejne ciosy zadawane przez Ciebie ? Czy to będzie ostatnia noc , w której przy otwartym oknie będę żaliła się nieskończonej ciemności i która skończy się napuchniętymi oczami o świcie ? Czy jutro spotkam Cię wchodząc do mojego ulubionego sklepu ? Czy miniemy się bez słowa czy może obdarzysz mnie choćby spojrzeniem ? A może muśniemy się lekko ramionami dumnie krocząc przed siebie? Co jeszcze mam zrobić bym nie musiała wylewać tu tylko tych złych, smutnych odczuć? Czy powie mi ktoś jak mam dalej żyć ? Co mam zrobić jutro? Sama już ne wiem . Potrzebuję zmiany ale nie wiem od czego zacząć. Chciałabym się teraz w Ciebie wtulić i nie myśleć o niczym. Położyć głowę na Twoim ramieniu i po prostu zasnąć ..
|
|
 |
|
1.Jak zabić to uczucie, które właśnie mi towarzyszy ? Uczucie pustki, przez którą mam ochotę rozpłakać się jak mała dziewczynka. Czym jest ta cholerna tęsknota do tego czego sama nie potrafię wyrazić słowami ? Jak mogę ją zwalczyć ? Czy na prawdę potrzebuję w tej chwili tu tylko Ciebie aby poczuć się odrobinę lepiej ? Czy tylko spotkanie z Tobą ukoi choć na moment moje zszargane nerwy ? Potrzeba poczucia Twojej bliskości bierze nade mną górę .. To ona dyktuje mojemu organizmowi jak ma żyć. Jestem w jej "rękach " jak marionetka. Robi ze mną co chce. A ja nie mam sił się bronić. Tak bardzo mi Cię brakuje. Obraz składających się liter rozmazuje się pod wpływem kolejnej fali łez. Ile jeszcze będę cierpieć z tego samego powodu ? Jak długo życie będzie się ze mną bawić? Co muszę zrobić aby choć spróbować zmienić bieg wydarzeń zapisanych mi przez Najwyższego tam na Niebieskim tronie? Co zrobić by przerwać złą passę? Do kogo mam się zwrócić po odpowiedzi na te i wiele innych pytań?
|
|
  |
|
` zwycięzca będzie jeden, wyłoni się z przegranych, bo aby wygrać kiedyś sto razy będziesz pokonany. / vixen
|
|
  |
|
` mówisz o mnie źle, myśląc najgorzej bo uznałam, że nie warto pozwolić Ci na poznanie mojej prawdziwej strony. Umiem rozpoznawać suki, wiedziałam że i tak w głowie ułożysz sobie zły obraz mnie a teraz przynajmniej mogę pokazać, że wszystko co opowiadasz jest kompletną bzdurą. / abstractiions.
|
|
  |
|
` nie chcę częściej płakać niż się uśmiechać. Nie chcę przypominać sobie o Tobie. kiedy mam zapomnieć. Nie mam ochoty na pocałunki skoro w środku czuję mnóstwo agresji i żalu. Nie mogę zostać jeśli muszę odejść. Nie wiem co ze mną robisz, wszystko idzie źle. / abstractiions.
|
|
  |
|
` w necie wciąż ciśniesz ten sam schemat, a w twarz boisz się podjąć temat. / abstractiions.
|
|
 |
|
Zastanawiam się jakbyś zareagował gdybym właśnie teraz stanęła w Twoich drzwiach przytulając się do Ciebie bez słowa zaraz po ich otwarciu..
|
|
 |
|
Usiądź. Polej moją ulubioną wyborową mango. Pogadajmy o tym co było kiedyś, co jest teraz, co będzie jutro i przez następne dni naszej egzystencji. Powspominajmy jedynie te szczęśliwe chwile, nie te złe, bo mam dosyć wylewania łez w Twój rękach przesiąknięty zapachem innych kobiet. Tak dobrze wiem ile ich miałeś, jak i to, że nie byłam tą pierwszą, jedyną i wyjątkową. Mówmy dalej. O wspólnych spacerach, spędzonych nocach, chwilach w których byliśmy naprawdę szczęśliwi. Pomińmy cały smutek i cierpienie. Po prostu wymażmy go z pamięci, tak jakby go nigdy nie było. Polewaj dalej i przejdźmy do teraźniejszości. Zresztą,nie ma co do niej strzępić języka, przecież każdy z nas wie co dzieje się w tym momencie. Wyjmij kolejną butelkę. Polej, a wiedz, że wtedy wybuchnę niekontrolowanym płaczem wiedząc, że naszej przyszłości nie ma. Nie ma słowa "My". Są jedynie dwie drogi, dwa skręty . Jednym będziesz stąpał ty, a drugim ja, chociaż tak bardzo pragnęłam wspólnej autostrady. / slonbogiem
|
|
  |
|
Ja kochałem hip hop, od zawsze, bo mam ambicje.
|
|
  |
|
i żaden respekt, od teraz pogarda.
|
|
|
|