 |
|
Czasem mam ochotę powiedzieć Ci 'spierdalaj', ale boję się że weźmiesz to dosłownie i odejdziesz.
|
|
 |
|
Nigdy nie wyjdę z podziwu jak to chłopak ( oczywiście nie mówię tu o wszystkich ale kilkoro na tym świecie się znajdzie;)), który kreuje się na prawdziwego faceta. Który chce udowodnić kobiecie, że jest mężczyzną. Mężczyzną nie chłopakiem. Mówi pięknie o swoich uczuciach, wie co zrobić aby uszczęśliwić kobietę, co zrobić aby się śmiała i czuła się dobrze w jego towarzystwie. Tylko prawda o takiej osobie wychodzi na jaw wtedy gdy jest coś nie po jego myśli. Kiedy ściągniemy z niego tą "maskę" okazuję się, że prawdziwy jak nam się wydawało mężczyzna to tak naprawdę zwykły chłopiec, który boi się stanąć z kobietą twarzą w twarz. Boi się prawdy i zachowuję się jak tchórz. Ucieka od rozmowy, od spotkania, nie odzywa się. No cóż. Bywa i tak ; )
|
|
  |
|
` musisz być tak doskonały, że na Twój wzór będę pragnęła wychować naszego wspólnego syna, kochanie. / abstractiions.
|
|
  |
|
` mam dwa serca. Drugie bije tylko dla rapu.
|
|
  |
|
` pokochaj mnie tak jak ja Ciebie, a daję Ci stuprocentową gwarancję, że będziemy razem do końca wspólnych dni. / abstractiions.
|
|
  |
|
` są w życiu wybory niemożliwe do wybrania. / abstractiions.
|
|
  |
|
` tak na prawdę to nigdy nie byłam w związku w którym byłabym szczęśliwa. Przez trzy lata kochałam jednego faceta i nie mogąc z nim być, dobierałam sobie zastępczych żeby tylko o nim zapomnieć. Jakkolwiek to brzmi, tak właśnie było. Teraz chyba o nim zapominam i chyba chciałabym spróbować tej szczerej, prawdziwej i wzajemnej miłości. / abstractiions.
|
|
  |
|
` a jeśli jeszcze kiedyś za mną zatęsknisz? Jeśli stanę przed Tobą w śnie, a Ty na drugi dzień pojawisz się przede mną i poprosisz o kolejną szansę? Wciąż buduję w sobie siłę, aby nie wrócić do Ciebie gdybyś jednak tak nagle tego zapragnął. / abstractiions.
|
|
 |
|
Nie wiem od czego to zależy ale za każdym razem gdy znajomi mają jakiś problem biegną do mnie. Pomagam , oczywiście, że pomagam . Mam to w naturze. I de facto jest tak miło na serduszku kiedy uda mi się pomóc tak naprawdę . Tylko kiedy u mnie się nie układa., kiedy to ja mam zły dzień . Kiedy to ja mocze kolejną poduszkę moimi łzami. Wtedy nie widzę jakoś tłumu " przyjaciół ". którym pomagałam. Zostaję sama. Sama z tym wszystkim co mnie przytłacza. Oczywiście mam przyjaciół, których kocham i którzy są wspaniali. Lecz nie zawsze widzą wszystko .Nie zawsze chcę ich zamęczać kolejnym narzekaniem. A po prostu chwilami nie mam sił mówić im o tym, że kolejny raz umieram ..
|
|
  |
|
` najlepsze w tym wszystkim jest to, że w końcu po trzech latach męczarni to ja go zostawiłam. W pewnej chwili zdałam sobie sprawę, że nie można tego dalej ciągnąć. Czułam, że mu przeszkadzam, że ograniczam jego działania które ograniczały się tylko do jarania. Dałam radę, odeszłam. I chociaż przygotowywałam się na ten krok dość długo, on mi pomagał każdym kłamstwem, spalonym blantem, złym słowem. Od dłuższego czasu wiedziałam, że tak musi się to zakończyć chociaż do dziś to bardzo boli. / abstractiions.
|
|
  |
|
` w pewnym momencie naszego związku byłam w takim stanie, że mogłam znieść wszystko. Byłam gotowa przejść przez największe piekło, żeby tylko on ze mną został. Nie obchodziło mnie to, że ja go nie obchodzę. Wtedy dopiero zdałam sobie sprawę z tego, jak bardzo drugie 36,6 może uzależnić. / abstractiions.
|
|
 |
|
tak kurwa nie mam humoru, wulgaryzmy zazwyczaj traktuję jak znaki interpunkcyjne, jestem oschła, zbyt szczera, przykro mi słonko, realia są smutne. kurwa zagłębiając się w to bardziej, to chyba chodzi o ciebie, w sumie kogo ja próbuje oszukać, zawsze chodzi o ciebie, ale nie musisz się martwić idioto, nie ryczę, nie pozwolę sobie na taką słabość, na złość sobie nie uronię ani łzy, nie przez ciebie, zbyt mało jesteś wart, i do chuja mam dość, bo po takim piekle, nagle zrobiło się miło i poznałam nowych ludzi, zaczęłam całkiem inne życie i wtedy bum.. pojawiasz się ty, robi się słodko jak w bajce, rzygam już tymi bajeczkami, a później okazujesz się taki sam jak poprzedni, robisz gnój z moim życiem, burzysz równowagę jaka zapanowała przez pewien moment, a ja na nowo muszę układać i zapierdalać, żeby wrócił ład i porządek. zresztą chuj, przyzwyczaiłam się, tylko niech mi później nie wpajają głupot o miłości i innych śmiesznych wartościach.
|
|
|
|