 |
|
temperatura moich uczuć wynosi -50'C. nie zbliżaj się. rozsiewam chłód.
|
|
 |
|
mając na sobie Twoją ulubioną, śliwkową sukienkę, doszłam do wniosku, że znowu chciałabym móc scałować z Twoich ust zimno każdego poranka.
|
|
 |
|
ze złowieszczym uśmiechem na twarzy ukradłeś moje serce, Ty pierdolony złodzieju.
|
|
 |
|
uwielbiałam, kiedy wstawałeś wcześniej ode mnie, by przygotować nam śniadanie na tarasie. robiłeś cudowną jajecznicę i zawsze w niewielkim wazonie stały świeżo zerwane stokrotki z ogrodu. tak cudownie dbałeś o to, żebym dobrze rozpoczęła dzień.
|
|
 |
|
dla niego liczy się tylko ławka pod blokiem i piwo koło nogi. / kashiya
|
|
 |
|
tak mnie pobiła że nie mogę wstać, tak mnie cholernie boli. - ale co, kto? - no miłość mnie pobiła i boli mnie przez nią serce. / kashiya
|
|
 |
|
coraz częściej palę, bo wciąż się łudzę, że za chwilę pojawisz się obok i złamiesz mi zapalonego papierosa, tak jak to zawsze miałeś w zwyczaju. mówiłeś ‘odbierasz sobie minuty życia, a przecież mogłabyś je spędzić ze mną’. i jak można było Ci się sprzeciwić? rzucałam palenie od razu. a teraz? papieros za papierosem, a Ciebie wciąż nie ma…
|
|
 |
|
byłoby dobrze, gdybyś był obok.
|
|
 |
|
dalej palisz, dalej pijesz, dalej jesteś nieszczęśliwa, dalej spadają Ci stopnie w dół. - dalej go kocham mamo. / kashiya
|
|
 |
|
kiedyś przejdę koło ciebie, z uśmiechem na mojej twarzy i facetem który będzie powodem do tego uśmiechu. / kashiya
|
|
 |
|
i znowu jutro muszę wstać i udawać że wszystko jest dobrze, że zapomniałam o tym co było kiedyś. to udawanie tak cholernie boli. / kashiya
|
|
 |
|
Dziwka to zawód, kurwa to charakter. Szmata to zachowanie, suka to kwestia wyglądu. / i_love_you
|
|
|
|