 |
|
bez Ciebie czuję się jak ćpun na detoksie.
|
|
 |
|
napisał dwa miesiace po zerwaniu. zaczęło się od zwykłego 'hej' a skończyło na 'kocham cię' widzisz cholero, nie potrafimy bez siebie żyć dwa miesiące a co dopiero całe życie? / kashiya
|
|
 |
|
pamiętasz jak się kłóciliśmy o to kto lepiej się uczy, albo kto lepiej przepisał lekcje z polskiego? albo kto kupi więcej cukierków w szkolnym sklepiku. a teraz jest zupełnie inaczej. kłócimy się kto więcej wypił na imprezie, albo kto więcej lekcji opuścił. nie jest tak jak kiedyś, że mogę Ci powiedzieć wszystko. a obiecałeś że nasza przyjaźń będzie wyjątkowa i bez żadnych kłótni, bez żadnych łez. kłamałeś. / kashiya
|
|
 |
|
znalazłam starą kartę. włożyłam ją do telefonu i włączyłam telefon. pierwsze co, to dałam na skrzynkę odbiorczą a w niej? tysięce sms-ów od Ciebie typu ' kocham cię, tęsknię, jesteś moim skarbem itp. ' zaczęły lecieć mi łzy, serce zabiło mocniej. straciłam cię, już nie będzie tych słodkich sms-ów na pożegnanie i powitanie, kto wyśle wiecej serduszek czy kto kogo bardziej kocha. skończyło sie to. teraz bardzo bym chciała wysłać takiego sms'a o treści ' kochanie lub skarbie ' ale nie mam do kogo. nie jesteś już mój. wyciągnęłam kartę i wsadziłam ją do pudełka gdzie były nasze zdjecia. tak na pamiątkę. / kashiya
|
|
 |
|
miłość? przez nią boli mnie serce i wieczorami ręce. / kashiya
|
|
 |
|
dziewczyna wpadła do ich wspólnego mieszkania. zaczęła krzyczeć. była pijana tak, że ledwo stała na nogach. - zdradziłeś mnie, skurwysynu. - krzyczała, zanosząc się płaczem. - ja oddałam Ci wszystko, a Ty mnie zdradziłeś z jakąś suką – podkreśliła ostatnie słowo i wybuchła histerycznym śmiechem. zaczęła ściągać swój zaręczynowy pierścionek z palca. wzięła rękę chłopaka i formując ją w pięść, zamknęła w niej srebrne kółko. - straciłem jego najważniejszą część - powiedział, po czym ukrył twarz w swoich dłoniach.
|
|
 |
|
i przyjdą kiedyś takie poranki, kiedy po upojnej nocy wyjdziesz naga do ogrodu, jedynie z jego koszulą na ramionach. oświetlona lekkimi promieniami słońca, trzymając swoje ulubione szpilki w dłoni, będziesz zbierała bosymi stopami krople zimnej rosy. będziesz mogła stwierdzić, że jednak życie jest piękne.
|
|
 |
|
ja - kocham. ty - kochasz. ona - kocha. on - nie.
|
|
 |
|
1/2 mojego życia to on. / kashiya
|
|
 |
|
jak zostaniesz moim mężem, będziemy mieć dziecko któro pewnego dnia przyjdzie i zapyta ' a jak poznałaś tate, a czy kochałaś go mocno mocno itp.? ' odpowiedzieć mam że było łatwo, bez ran, bez bólu? przecież nie okłamie własnego dziecka. ty jak byś odpowiedział prawdę to temu dziecku pękło by chyba serce. tak jak mi pęka teraz. / kashiya
|
|
 |
|
pamiętasz byłeś mój, a teraz jest tylko ból. / kashiya
|
|
 |
|
długotrwała miłość jest jak bilet na księżyc. nie istnieje.
|
|
|
|