 |
|
- niech nikt ci nie wmawia , że nie jesteś silną kobietą . nie znam silniejszej kobiety . . . - odejście od Ciebie kosztuje całą sile, jaką mam. /plotkara
|
|
 |
|
wpadliśmy z przyjaciółką na moment na dyskotekę szkolną do strarej budy. chwile po nas przyszedł także i On, mój najlepszy kumpel odkąd pamiętam. przywitał się i już zaczęliśmy się o wszystko wypytywać, cudownie było znów Go widzieć. chwile później zaczął lecieć nieco wolniejszy kawałek, poprosił, abym z nim zatańczyła. weszliśmy w głąb sali i mieszając się z tłumem tańczyliśmy jakby nieprzytomnie. myśli zagłuszały muzykę. spuścił głowę w dół i spojrzał na mnie ze smutkiem w oczach "to chyba nasz ostatni taniec, kotku" łza zakręciła mi się w oku. wtuliłam się w Jego ramiona upajając się ostatnią minutą naszej przyjaźni, która skończy się wraz z tą piosenką.
|
|
 |
|
jedno słowo, jedenaście liter. wypierdalaj.
|
|
 |
|
serio, nie wiem, czy nadal coś do mnie czujesz, czy z przyzwyczajenie tak się zachowujesz wobec mojej osoby. więc proszę Cię po raz ostatni - określ się. jesteś, albo Cię kurwa nie ma.
|
|
 |
|
dużo mówiłeś. o sobie, o mnie, o nas. szkoda tylko, że nie powiedziałeś, żebym nie robiła sobie zbytniej nadziei, bo i tak nie będziemy nigdy razem /moje,stare
|
|
 |
|
jeżeli o mnie chodzi to alkohol mnie potrzebuje przecież
/świetlicki
|
|
 |
|
przeglądam archiwum gg . to zdecydowanie lepsze , niż książka
|
|
 |
|
nie dodaję postów na fejsie jak pojebana - i dobrze mi z tym .
|
|
 |
|
okropnie jest wiedzieć, że ludzie, których nadal kochasz zniknęli z Twojego życia. prawdopodobnie na zawsze.
|
|
 |
|
i czasami mam takie dni, że zaraz po przebudzeniu szukam telefonu pod poduszką by Ci napisać dzień dobry i opowiedzieć co mi się śniło. albo gdy zbliża się noc - wystukuję na klawiaturze "słodkich snów skarbie" albo gdy po ciężkim dniu szkoły mam ochotę Ci opowiedzieć co się działo na każdym przedmiocie z osobna i jak ciekawe były przerwy. ale Ciebie już nie ma. przynajmniej nie dla mnie.
|
|
 |
|
-chcę ferie -chcę wakacje - chcę melanż /facebook.
|
|
|
|