 |
|
masz rację, jestem dużym dzieckiem. Ja nie widzę nic złego w tym, że lubię się śmiać, zawsze czymś się bawię w rękach, że wszędzie mam łaskotki, że lubię kolorowe rzeczy. Ja nie widzę w tym nic złego i dziękuje, że Tobie to też nie przeszkadza.
|
|
 |
|
- Dlaczego jesteś dla mnie taka wredna i niemiła ? - Albo naoglądałam się za dużo Housa, albo po prostu Cię nie lubię
|
|
 |
|
a gdy wstawała rano na jej telefonie widniał już sms od niego. zawsze pisał to samo : kochanie, pora zacząć nowy cudowny dzień. kiedy się rozstali zdziwiła się gdy zobaczyła sms o tej samej treści. po chwili przyszedł kolejny. " to nie do ciebie " i wtedy zrozumiała ,że to taki kicz który on wciska każdej ;|
|
|
 |
|
oj tak, z łatwością przychodzi mi dawanie całusów na gg. zwykły dwukropek i gwiazdka. dla mnie? nic nie znacząca emotka. dla ciebie : ogromna radość . dlatego właśnie ci ją wysyłam, nie po to byś robił nadzieję sobie, tylko po to byś choć przez chwilę poczuł się tak szczęśliwy jak ja , kiedy dostaję je od kogoś innego każdego dnia . wiem, to podłe.
|
|
 |
|
Znów mieć 5 lat, zanurzyć się w szafie mamy.. Do czubków butów powciskać chusteczki, topić się w za dużych sukienkach, pomalować się najmocniejszą szminką, wylać na siebie pół flakonu perfum i marzyć jak fajnie być dorosłą..
|
|
 |
|
Nie zamierzam wjebać na twarz pół tony pudru i kilograma malinowego błyszczyku , założyć bluzki , w której będzie mi widać cycki i pozować do zdjęć z miną niedoruchanej pizdy . Nigdy nie będę dziwką takiego wymiaru , no wybaczcie .
|
|
 |
|
wyrwał jej parasolkę z dłoni i kazał się gonić w deszczu. jej trampki tonęły w kałużach, a włosy kręciły się na wszystkie możliwe strony. - jesteś bezlitosny! - wykrzyknęła z dziecięcym wyrazem twarzy. podbiegł do niej i czule całując w czoło, wręczył parasolkę do dłoni. wziął ją na ręce. niósł ją tak przez całą drogę, aż doszli do jej domu. ściągnął delikatnie jej trampki i położył na kaloryferze. wziął ręcznik i zaczął bezszelestnie wycierać jej włosy. - przepraszam, kochanie. - powiedział, patrząc jej prosto w oczy. - chciałem Cię przygotować ... - na co? wykrztusiła z niezrozumieniem, wypisanym na twarzy. - na moje odejście. - wyszeptał, spuszczając swój speszony wzrok. - na co?! - zaczęła krzyczeć. - spokojnie, kochanie. to był sprawdzian. oblałaś. nie poradzisz sobie beze mnie, zostaję. - odetchnęła z ulgą. wtulając się w Jego muskularne ramiona, wyszeptała, że jeszcze jeden taki numer, a osobiście go zabije. tak dla sprawdzianu
|
|
 |
|
Nie jestem sukowatą pieprzoną księżniczką, nie mam przyjaciela geja i nie palę grubych, tanich papierosów. Ale rumienię się na Twój widok. Paradoksalnie jestem wulgarna i chyba z każdym dniem coraz bardziej chamska.
|
|
 |
|
i nie pierdol mi tu, ze to i tak było bez sensu ! Bo bez sensu to jest 'Moda na Sukces' albo gorzka czekolada, ale nie My do cholery, nie My!!
|
|
 |
|
wracasz do domu, wolnym krokiem, przed trzecią nad ranem. słyszysz dźwięk smsa. sprawdzasz nadawcę wiadomości, po czym serce zaczyna walić jak oszalałe. czytając treść smsa czujesz, jak miękną ci nogi. opierasz się o pobliski murek, by utrzymać równowagę. czytasz smsa po raz drugi. i kolejny. i jeszcze raz. i jeszcze! czytasz go tysiąc razy, a twoje usta rozkreślają się nagle w uśmiechu tak szczerym, że ktoś z boku pomyślałby na pewno, że zwariowałaś. znasz to?
|
|
 |
|
Siedziała u niego w pokoju czekając na niego, była szczęśliwa bo mogla się dzisiaj z nim spotkać, ponieważ wczoraj wyjechał do babci.. dostał sms'a ale mogla go przeczytać bo przecież nie mają żadnych tajemnic..oczywiście pożałowała.. napisała jego była 'Hey skarbie.;* Wczoraj było fantastycznie..;D Kiedy to powtórzymy.?. ;x' Zapłakana wyleciała z pokoju potykając się o chłopaka na schodach, spojrzała na niego z bólem w oczach, rzuciła w niego telefonem i wybiegła z mieszkania. Dostała od niego sms'a 'Hey skarbie.;* Moja dziewczyna się o nas dowiedziała..ale nie martw się, będziemy mieć teraz więcej dla siebie czasu.;**' po paru minutach napisał znowu ' Skarbie, to nie było do Ciebie, ten poprzedni sms nic nie znaczył..przecież wiesz ze bym Ci tego nie zrobił..' odpisała krótko 'Z nami koniec' i wyłączyła telefon...
|
|
 |
|
on słodzi jej przy każdym spotkaniu , ona wpatrzona w niego nie może uwierzyć w szczęście , które ją spotkało . i tak mijają kolejne tygodnie , ona bardziej w nim zadurzona , on , wymyśla coraz to nowsze satyryczne komplementy. po jakimś czasie zaczynają się małe kłótnie . ona skacze nad nim starając się za wszelką cenę go udobruchać , nie zważając na swoją godność kobiecą . ale za dwudziestym razem on wyjdzie z domu trzaskając drzwiami . ona pogrąży się w mrocznej sypialni otoczona chusteczkami i tuląc ukochanego kota będzie pluła sobie w brodę za to , że powiedziała w końcu to , co myśli . on nie wróci na noc ale nad ranem delikatnie otworzy drzwi , przegoni bezszelestnie kota z łóżka , położy się obok niej wtulając twarz z jednodniowym zarostem w jej włosy i patrząc w podkrążone i zaczerwienione oczy od płaczu szepnie - przepraszam kochanie .
|
|
|
|