 |
|
Wolisz, tę szmatę? tę z wielkimi cycami i tonami makijażu ? Tą , która ciągle próbuje się wkręcać do popularnych ludzi, by stać się popularną ? tą, która boi się uciec z lekcji, przeklinać i niby słucha hh ale w mp3 ma Miley Cyrus? tą co ciągle pisze do cb ':*' mimo tego, że wie z ty masz już dziewczynę ? Świetny wybór, gratuluję kochanki.
|
|
 |
|
ludzie się nie zmieniają, ale ich poglądy, owszem. to, że zaczęłam, palić, pić i przeklinać, wcale nie oznacza, że się zmieniłam. to tylko, mój pogląd, na życie się zmienił. pogląd, na Twoją osobę. już nie mówię, o Tobie 'miłość mojego życia', mówię 'podły, sukinsyn, który mnie zostawił'
|
|
 |
|
nie zdziw się, jak kiedyś rzucę się na Ciebie, na środku ulicy i zacznę namiętnie całować, po czym przeproszę i odejdę. mnie po prostu, zdarza się miewać, zachowania obsesyjne. a fakt, że chcę pokazać, tej zdzirze, do kogo należysz, to już inna sprawa.
|
|
 |
|
Kup mi wino i pozwól mówić. Zasnę Ci gdzieś między kanapą , a nogą od stołu i będziesz mnie zbierać. Potem trochę po histeryzuje, rozmaże makijaż i będę szczęśliwa, że mogłam pobyć mała dziewczynką bez emocjonalnej huśtawki i koziołkujących nastrojów.
|
|
 |
|
potrzebuję kogoś do kogo będę mogła podbiec ze łzami
w oczach jak małe dziecko. tłumacząc, że mam nieodpartą
ochotę się przytulić.
|
|
 |
|
wściekła wyciągnęłam z torby papierosy i poszłam do łazienki . zamknęłam drzwi aby nikt nie wszedł do środka . usiadłam na pralce zaciągając się z całych sił . ulżyło mi . siedziałam tak paląc jednego papierosa po drugim . twoja obojętność doprowadziła mnie do takiego stanu , że palę , piję . a to wszystko tylko po to aby zapomnieć chociaż na moment o tych złych rzeczach . teraz sam popatrz jak wygląda moje życie
|
|
 |
|
brak granic równowagi, wszędzie lateks i plastik - to pierdolone chamstwo naszej generacji.
|
|
 |
|
chcę drinka. chcę pięćdziesiąt drinków. chcę butelkę najczystrzego, najmocniejszego, najbardziej niszczycielskiego, najbardziej trującego alkoholu na ziemi. chcę pięćdziesiąt butelek. chcę cracku, brudnego i żółtego i wypełnionego formaldehydem. chcę kopę metamfy w proszku, pięćset kwasów, worek grzybów, tubkę kleju większego od ciężarówki, basen benzyny tak duży, żeby się w nim utopić. chcę czegoś, wszystkiego, czegokolwiek, jakkolwiek, ile się da.
|
|
 |
|
- ciii .. słyszysz ? coś jakby drapie o drzwi.
- nie przejmuj się, to moja miłość. zamknęłam kurwę w łazience, ponieważ zanadto mnie rozpraszała.
|
|
 |
|
to nieprawda, że zawsze trzeba dać szansę. morderca będzie zawsze mordercą. nie wierzę w to, że recydywistę można wyedukować. człowiek, który raz zabije, zabija zawsze. to jest tak jak z alkoholizmem. można wyjść z nałogu, nie pić, ale całe życie jesteś niepijącym alkoholikiem. nie ćpasz, ale jesteś ćpunem. tak samo z prostytucją: puściłaś się raz za pieniądze, potem już się nie puszczasz, ale jesteś dziwką.
|
|
 |
|
nie przyzwyczajaj się do mnie. nie zapamiętuj mojej twarzy, nie pamiętaj, ile łyżeczek cukru wsypuję do herbaty, zapominaj, jak się ruszam, jak ubieram, jak pachnę . nie przywiązuj się do mnie - ja mam w zwyczaju uciekać. teraz to ja będę damską wersją kobieciarza. po czterech na tydzień. bez jakiegokolwiek zaangażowania. tylko niewinny flirt. niech oni pocierpią. teraz ja będę wykorzystywać, a oni będą moimi MĘSKIMI DZIWKAMI.
|
|
 |
|
chcesz to złap bucha, chcesz to jebnij kreskę, chcesz to strzel sobie w łeb, chcesz to zrób coś jeszcze.
|
|
|
|