 |
|
- Przepraszam .
- Za co ?
- Za to ,że nie wykorzystałam szansy, którą dał nam los ,
za to,że nie walczyłam o Ciebie ,gdy było to jeszcze możliwe
i za to,że pozwoliłam Ci tak po prostu odejść.
- W takim razie powinienem przeprosić
Cię dokładnie za to samo.
|
|
 |
|
Gdyby ktoś zapytał się mnie o mój ideał ,
zamknęłabym oczy i wyobraziłabym sobie Ciebie .
Lecz mimo to opowiedziałabym mu Twoje całkowite
przeciwieństwo. Nie pytaj dlaczego.
|
|
 |
|
"Wiesz co jest najwspanialsze w związku pomiędzy dwojgiem ludzi?
To , że gdy rano wstaję: nieumalowana, potargana ,
z czerwonymi policzkami , a ty przypadkiem mnie taką widzisz,
uśmiechasz się , czule całujesz i mówisz , że jestem jeszcze
piękniejsza."
|
|
 |
|
podszedł do niej, gdy ta własnie odpalała papierosa.
Ściągnęła może 3 buchy. Wziął go od niej,
myślała że tez chce, a On wyrzucił na podłoge,
zdeptał, mówiąc :" Nie będziesz palic" .
zastanawiało ją dlaczego to zrobił,
przecież nienależy już do niego.
|
|
 |
|
Któregoś dnia spotkamy się. Będę szła ulicą. Będę piękna,
elegancko ubrana - tak, jak lubisz. Uśmiechniesz się na mój widok.
Spojrzysz tak jak już dawno nie patrzyłeś...
Podbiegnie do mnie chłopczyk, złapie mnie za rękę...
-Synku, przywitaj się z panem... Imię dam mu po Tobie.
Spojrzysz zaskoczony.Uśmiechnę się, ale oczy będę miała smutne.
Spuszczę wzrok, podniosę głowę i odwrócę się do męża..."
|
|
 |
|
a wtedy wzięłam do ręki Twój telefon.
mówiłam, że nie oddam. sam pozwoliłeś mi wejść w wiadomości.
skrzynka odbiorcza : 11 zapytałam czy serio mogę ?
powiedziałeś, że tak. weszłam. 6 z ostatnich dwóch dni
od jakiegoś kolegi. i 5 sprzed miesiąca ode mnie. serce stanęło.
jednak coś czujesz ...
|
|
 |
|
dzwoniłam do Niego w środku nocy. nawet z najbardziej błahych
przyczyn. chociażby z powodu lęku, przed potworami zamieszkującymi
pod moim łóżkiem. wiedział, że telefony o tej porze oznaczają
mój strach. odbierał. rozmawialiśmy bez słów. oboje milczeliśmy,
a ja nasłuchiwałam jego oddechu. właśnie dzięki temu,
czułam się bezpieczna.
|
|
 |
|
któregoś dnia poznasz chłopaka,który będzie Cie
strasznie kochał i wtedy zadasz sobie pytanie:
czemu przedtem zmarnowałam tyle czasu wzdychając
do tego egocentrycznego palanta?`
|
|
 |
|
- kochaj mnie!
- co?
- tak, żebyś nie spał w nocy,
zastanawiając się czy ja aby na pewno śpię sama.
żebyś skręcał się z zazdrości,
widząc mój uśmiech skierowany do innego chłopaka.
żebyś czuł ... nie, nie radość. radość,
to za mało powiedziane. niewysłowioną ekstazę
widząc moje oczy patrzące w Twoją stronę.
no, kochaj tak!
|
|
 |
|
Uwielbiałam jak się na mnie złościł.
nikt nie potrafił tak uroczo marszczyć
czoła jak on. krzyczał na mnie jak na małą
dziewczynkę. a ja się tylko uśmiechałam doskonale
wiedząc, że to nie potrwa długo, że zaraz podejdzie
i mnie przytuli w ramach przeprosin.
|
|
 |
|
potrzebuję kogoś do kogo będę mogła podbiec ze łzami
w oczach jak małe dziecko. tłumacząc, że mam nieodpartą
ochotę się przytulić
|
|
 |
|
-Kocham Cię - powiedziała patrząc w najpiękniejsze oczy świata.
-Mówiłaś coś?
- powiedział chłopak wyciągając z uszu słuchawki,
z których słychać było hip - hop.
-Mówiłam, że ładna dziś pogoda.
|
|
|
|