 |
Żal jest naturalną rzeczą
Ale tylko po osobach, które kochasz, jeśli wiesz, kim są
Resztę pierdol, nie daj sobie wejść na łeb
Nie żal mi jest wielu rzeczy
|
|
 |
Nie ma tego, czego w życiu bym żałował
Nie ma tego, przed czym będę się chował
Swego losu kowal, znam konsekwencje
Lepiej powoli, dokładnie niż szybko i błędnie
Chętnie pogrzebie tych, co tacy fajni
Mylą się, bo tak naprawdę są marni
Jest żal mi tych, co hel palą na klatce
Jebać tych, co sprzedają psom po wpadce
|
|
 |
Nie żal mi, że wpadłeś w to, co pode mną kopałeś
Chciałeś mi zadać ból, ale się przejechałeś
|
|
 |
Wiem, że chcesz, widzę jak się ładnie na mnie patrzysz
Masz coś w sobie niunia, dla mnie to emocji zastrzyk
Zaszczyt, ja popatrzę, no, bo pięknie dla mnie tańczysz
Nie jestem bogaty, chyba, że w uczucia
Nie szukam dup takich, które na trzy baty lubią się ruchać
|
|
 |
Żyjesz raz prosto, raz musisz na boki skręcać
Ile dałbyś za to, by się niczym nie zadręczać
|
|
 |
I choć moje myśli nie są jak czysta pościel
To przemierzam ten świat z głową otwartą na oścież
|
|
 |
"Gdybyś miał szczęście mnie mieć, nie chciałbyś się mną dzielić."
|
|
 |
Każdy do czegoś dąży i ja też idę za tym
Chcę jak człowiek pożyć i nie szukać alternatyw
I na pewno nie zwątpię jeśli nic nie znajdę dziś
Bo szukam tego czego nie znalazł nikt
|
|
 |
Drążę temat by być numero uno
Nie stracę nic ani w siebie inwestując
|
|
 |
Po jakimś czasie spotykasz go i dociera do ciebie jak bardzo byłaś głupia, jak naiwnie wierzyłaś w niemożliwe, jak wiele musiałaś poświęcić by być tylko zauważoną. Widzisz go i uświadamiasz sobie jak wielkim błędem było go kochać, jak wiele przez to straciłaś i kim się stałaś. Rozmawiasz z nim i już wiesz, że się nie zmienił, że to nadal ten sam dzieciak, tylko o kilka lat starszy. Patrzysz mu w oczy i nie dostrzegasz w nich nic wartościowego, nic co mogłoby być warte uwagi, nic czym mógłby ci zaimponować. Uśmiechasz się, ale już wiesz, że jest inaczej. Serce nie wariuje na jego obecność, nogi nie uginają się, kiedy w powietrzu wyczuwalny jest jego zapach. Podajesz mu rękę i żegnasz się, i nie myślisz, kiedy znów będzie ci dane go spotkać, już nie czekasz na niego w tramwaju, nie wypatrujesz zza szyby autobusu jego sylwetki na ulicy, już nie chcesz. Było, minęło. [ yezoo ]
|
|
 |
Ciekawe co nam jeszcze zostało
Chciałbym zebrać to wszystko w całość
Nie chcę żałować, pierdole żałość ;)
|
|
 |
Ale gdy już podchodził, spojrzała mu w oczy,
Jakby go nie znała, choć pamiętała o tym
|
|
|
|