 |
|
Starałam się być silna. Obiecałam Ci, że będę walczyć z tym, że nie poddam się. Mówiłam, że TO mnie nie zniszczy, że nie wygra ze mną, że poradzę sobie. Niestety w życiu nie wszystko da się wygrać. Tej bitwy niestety nie wygrałam, ale woja wciąż trwa. Zamierzam dalej walczyć, choć mam coraz mniej sił oraz wiary.
|
|
 |
|
Każdego dnia przez cały rok czekałam na tę jedną, głupią wiadomość na Gadu czy wysłaną esemesem od Ciebie, ale Ty wolałeś siedzieć cicho i nic nie robić. Pozwoliłeś, aby strach przejął kontrolę nad Twoim życiem, co doprowadziło Cię do nieuchronnego upadku.
|
|
 |
|
„Jak to jest, że ludzie, w których życiu chcemy coś znaczyć, przechodzą obok, wymykają się, odchodzą?” - Barbara Rosiek.
|
|
 |
|
„Mnie trzeba oswajać latami przyjaźni lub szaleńczym opętaniem.” - Barbara Rosiek.
|
|
 |
|
„Prawda jest dziwniejsza od fikcji, a to dlatego, że fikcja musi być prawdopodobna. Prawda - nie.” - Barbara Rosiek.
|
|
 |
|
„Kiedy się kogoś kocha, to nigdy nie jest skończone (...) Żyje się dalej, bo tak trzeba, ale nosi się tę osobę w sercu.” - "Martwy aż do zmroku" (książka).
|
|
 |
|
„Kiedy się kogoś kocha, to nigdy nie jest skończone (...) Żyje się dalej, bo tak trzeba, ale nosi się tę osobę w sercu.” - "Pocałunek anioła" (książka).
|
|
 |
|
Kiss me and never, never, never let me go.
|
|
 |
|
Wśród pustych puszek po piwie, zużytych chusteczkach, nie dopalonych papierosów, gubię się miedzy snem, a rzeczywistością. Przy bitach Pezeta próbuję zasnąć i opanować lecące łzy po zziębniętych policzkach, do okna próbują dostać się komary i ćmy widzące lekko tlącą się w kącie lampkę. Zamykam oczy, wracam znowu do przeszłości. Oblana potem szukam ręką po łóżku Twojego ciała, dającego mi w nocy ciepło. Przypominam sobie, że już Cię nie ma, a puste miejsce zajmuje poduszka, do której kurczowo przytulam się. Dostrzegam na niebie księżyc, który oświetla mój cały pokój - jest zaśmiecony, zupełnie jak moje serce.
|
|
|
|