 |
|
nawet obrazić się na Ciebie porządnie nie potrafię.
|
|
 |
|
'nie wiem o co mi chodzi, ale chodzi mi o to bardzo mocno.'
|
|
 |
|
co u mnie? jak zwykle. coś się sypie. ktoś się kłóci, ktoś się czepia. ktoś przychodzi. ktoś odchodzi. ja zostaje.
|
|
 |
|
najbardziej wkurwia mnie zachowanie ludzi, którzy widzą Cie tylko wtedy, gdy czegoś potrzebują..
|
|
 |
|
bądź ze mną, jak kac po każdym piciu. ♡
|
|
 |
|
poznaliśmy się przypadkiem, a teraz nie umiem bez Ciebie żyć. ♥
|
|
 |
|
dzięki Tobie w moim życiu pojawiło się słońce.
|
|
 |
|
każdego dnia jesteś powodem uniesionych kącików mych ust.
|
|
 |
|
a wieczorami wtulając się w poduszkę, zamykam oczy, staram się oszukać własną podświadomość. przypominam sobie zapach twego ciała, ciepło dłoni. to nie takie trudne, od kiedy pozwoliłeś
poznawać się kawałek po kawałku, tak powoli zadurzając się coraz bardziej. wyobrażam sobie ciebie obok, smak twych ust, które tak bardzo uwielbiasz zatapiać w moich łącząc je w jedną całość. ramiona, w których budziłam się tyle razy, i ten cudowny uśmiech zadedykowany tylko dla mnie.
|
|
 |
|
ułamek sekundy. usta przy ustach. moja dłoń penetrująca Twój brzuch, delikatnie muskająca zarysy mięśni. Twoja ręka błądząca po moim biodrze. skupienie się jedynie na własnych, nerwowych oddechach. oddanie się chwili, pragnąc żeby trwała wiecznie. nagłe odsunięcie się od siebie i pytanie błądzące po głowie; 'co my robimy?'. nabranie oddechu i ponowne zderzenie ustami. przecież przesiąknięcie do cna pożądaniem bez obaw o nadchodzącym uczuciu, które później przerodzi się jedynie w cierpienie, jest czymś niemal idealnym. to jak opychanie się słodyczami bez konsekwencji. smaczna konsumpcja, bez obaw o szerokich biodrach.
|
|
 |
|
kiedyś po prostu podszedł, złapał mnie za rękę, położył ją sobie na lewej piersi i spytał: 'czy tak bije serce kogoś, kto bajeruje?'
|
|
|
|