głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika aliicee_

To życie sypie się nam z rąk niczym puzzle    biegniemy na ślepo chuj z tym co będzie później.

love0space dodano: 17 listopada 2011

To życie sypie się nam z rąk niczym puzzle, biegniemy na ślepo,chuj z tym co będzie później.

To życie sypie się nam z rąk niczym puzzle    biegniemy na ślepo chuj z tym co będzie później.

love0space dodano: 17 listopada 2011

To życie sypie się nam z rąk niczym puzzle, biegniemy na ślepo,chuj z tym co będzie później.

Jedyny romans jaki mamy to ten z wódką     to chyba ona jest naszą drugą połówką.

love0space dodano: 17 listopada 2011

Jedyny romans jaki mamy to ten z wódką, to chyba ona jest naszą drugą połówką.

coś w nich pękło .. do mety nie dobiegli . gonili życie   ale usiedli ..

love0space dodano: 17 listopada 2011

coś w nich pękło .. do mety nie dobiegli . gonili życie , ale usiedli ..

Tysiąc razy kłóciłam się sama ze sobą  rzucałam różnymi rzeczami krzycząc  że to kłamstwo.    Wydzierając się  że to uczucie jest nieprawdziwe. I jakoś tak było mi lepiej. Ale wystarczyło  że następnego dnia dotknęliśmy się spojrzeniem i wszystko się waliło. Już nie widziałam świata poza tobą. Bo byłeś tylko ty ty ty i twoje oczy. Milion razy wydawało mi się  że mi jakoś przejdzie. Zawsze przed zaśnięciem mówiłam sobie   Jutro ci się odwidzi'' a następnego dnia czułam to gorzkie rozczarowanie że nawet na dźwięk pierwszej litery twojego imienia szybciej bije mi serce. Sto razy próbowałam przestań  nie cierpię być od ciebie uzależniona. Szukałam innych chłopaków  o twoich oczach lub włosach. A kiedy dalej ni nie działało wrzasnęłam :      KU  A  MASZ MNIE!''

love0space dodano: 17 listopada 2011

Tysiąc razy kłóciłam się sama ze sobą, rzucałam różnymi rzeczami krzycząc, że to kłamstwo. Wydzierając się, że to uczucie jest nieprawdziwe. I jakoś tak było mi lepiej. Ale wystarczyło, że następnego dnia dotknęliśmy się spojrzeniem i wszystko się waliło. Już nie widziałam świata poza tobą. Bo byłeś tylko ty ty ty i twoje oczy. Milion razy wydawało mi się, że mi jakoś przejdzie. Zawsze przed zaśnięciem mówiłam sobie ,,Jutro ci się odwidzi'' a następnego dnia czułam to gorzkie rozczarowanie że nawet na dźwięk pierwszej litery twojego imienia szybciej bije mi serce. Sto razy próbowałam przestań, nie cierpię być od ciebie uzależniona. Szukałam innych chłopaków, o twoich oczach lub włosach. A kiedy dalej ni nie działało wrzasnęłam : ,,KU**A, MASZ MNIE!''

Wiara nie żyje  miłość leży gdzieś chłodna.

love0space dodano: 17 listopada 2011

Wiara nie żyje, miłość leży gdzieś chłodna.

Ogłupił nas owczy pęd  pełen ściem i przekłamań.

love0space dodano: 17 listopada 2011

Ogłupił nas owczy pęd, pełen ściem i przekłamań.

http:  www.formspring.me abstrakcyjnie

abstracion dodano: 17 listopada 2011

cała zakrwawiona  podbiegła do niego.   nie  nie  nie.   zaczęła krzyczeć  szczypiąc się na wszystkie możliwe sposoby.   jesteś i będziesz. tak  tak  tak.   wypowiadała pomiędzy próbami na złapanie oddechu. ręce. pokaleczone od szkła ręce. rozbijanie filiżanek z których wspólnie pijali czekoladę wymieniając się najsłodszymi pocałunkami świata. jego puste  tępe spojrzenie  utwierdzające ją w fakcie  że o dziś musi radzić sobie sama. jak dziecko oddanie do domu dziecka. jak szczeniak  oddany do schroniska.   bądź. nie rób mi tego.   błagała osuwając się z niemocy na nogach.   byłem. przepraszam  że byłem.   wypowiedział  napięcie odwracając się w drugą stronę. wiedząc  że gorszą krzywdę zrobił jej swoją obecnością niż tym  gdyby nigdy się nie pojawił. pozostawiona sama sobie z zakrwawioną koszulka  zaczęła strzepywać opiłki porcelany  które ówcześnie starała się wgniesć w swoją klatkę piersiową z nadzieją  że uda jej się dotrzeć do serca  uciszając jego krzyk. nieskutecznie.

abstracion dodano: 17 listopada 2011

cała zakrwawiona, podbiegła do niego. - nie, nie, nie. - zaczęła krzyczeć, szczypiąc się na wszystkie możliwe sposoby. - jesteś i będziesz. tak, tak, tak. - wypowiadała pomiędzy próbami na złapanie oddechu. ręce. pokaleczone od szkła ręce. rozbijanie filiżanek z których wspólnie pijali czekoladę wymieniając się najsłodszymi pocałunkami świata. jego puste, tępe spojrzenie, utwierdzające ją w fakcie, że o dziś musi radzić sobie sama. jak dziecko oddanie do domu dziecka. jak szczeniak, oddany do schroniska. - bądź. nie rób mi tego. - błagała osuwając się z niemocy na nogach. - byłem. przepraszam, że byłem. - wypowiedział, napięcie odwracając się w drugą stronę. wiedząc, że gorszą krzywdę zrobił jej swoją obecnością niż tym, gdyby nigdy się nie pojawił. pozostawiona sama sobie z zakrwawioną koszulka, zaczęła strzepywać opiłki porcelany, które ówcześnie starała się wgniesć w swoją klatkę piersiową z nadzieją, że uda jej się dotrzeć do serca, uciszając jego krzyk. nieskutecznie.

nie ma nic gorszego od zwyklego przyzwyczajenia. od zwykłego wyciągania z szafki dwóch kubków zamiast jednego i wybuchanie płaczem  na samo dno herbaty. nie ma nic bardziej toksycznego niż nadzieja  że coś trwa wiecznie. że uczucia nie przemijają  a ludzie nie odchodzą. widywanie kogoś jedynie po zamknięciu swoich oczu jest najgorszą  najbardziej prymitywną formą cierpienia. zapomnienie zapachu  dreszczy na plecach poprzedzonych dotykiem. z czasem spojrzenia  które kiedyś było wszystkim. a to wszystko odeszło  pozostawiając nas z pustymi rękami i sercem  jak okradziony ze swojego minimalnego dobytku  bezdomny. bez niczego.

abstracion dodano: 17 listopada 2011

nie ma nic gorszego od zwyklego przyzwyczajenia. od zwykłego wyciągania z szafki dwóch kubków zamiast jednego i wybuchanie płaczem, na samo dno herbaty. nie ma nic bardziej toksycznego niż nadzieja, że coś trwa wiecznie. że uczucia nie przemijają, a ludzie nie odchodzą. widywanie kogoś jedynie po zamknięciu swoich oczu jest najgorszą, najbardziej prymitywną formą cierpienia. zapomnienie zapachu, dreszczy na plecach poprzedzonych dotykiem. z czasem spojrzenia, które kiedyś było wszystkim. a to wszystko odeszło, pozostawiając nas z pustymi rękami i sercem, jak okradziony ze swojego minimalnego dobytku, bezdomny. bez niczego.

hahaha  siet :P okeeej  jakoś sb poradzę :  teksty aendezeet dodał komentarz: hahaha, siet :P okeeej, jakoś sb poradzę :) do wpisu 16 listopada 2011
jestem odpowiedzialna za to co mówię  a nie za to  co zrozumiałeś.

love0space dodano: 16 listopada 2011

jestem odpowiedzialna za to co mówię, a nie za to, co zrozumiałeś.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć