 |
|
kolejny przystanek, wsiada jej Valentino,
zdejmuje jej okulary i za nimi zobaczyłem miłość.
ich usta spotykają się
i ona nie podejrzewa, że jego myśli coś ukrywają nie
|
|
 |
|
Czyli teraz każde z nas pójdzie w swoją stronę? Poudajemy że mamy siebie w dupie, dobrze rozumiem.?
|
|
 |
|
and if you go, I wanna go with you,
and if you die, I wanna die with you
|
|
 |
|
Po chuj biegliśmy w stronę której żaden nie był pewien.
|
|
 |
|
Wszystko się obrócił o 365 stopni .
|
|
 |
|
Nie zostawiaj mnie, przecież dobrze nam było razem.
Z kłotniami, bluzgami, cichymi dniami,nawet nawet na osobności.
Dwa różne pokoje w dwóch różnych mieszkaniach.
Dwa różne charaktery szukały wspólnej ścieżki do dogadania.
Do gadania nie mają nic inni .
Chcę z rana już nie czuć się winna.
Świat opiera się przecież na zmianach.
|
|
 |
|
Daj mi ze swoich ust chociaż wdech.
Daj możliwość oddychania tym samym powietrzem
|
|
 |
|
Podałabym Ci brzytwę, żebyś sam sobie wyciął serce tak charytatywnie.
|
|
 |
|
Harmonogram dnia zaburzony, przez Ciebie przecież.
Wszyscy pytają mnie jak mi się z Tobą układa.
Weź. To nie jest śmieszne już nawet.
Choć całą tą znajomość można by spokojnie nazwać żartem.
To za każdym razem "Nie zostawiaj mnie" krzyczałam w snach,
by potem obudzić się i poczuć strach.
Teraz Ciebie nie ma obok mnie. To smutne.
|
|
 |
|
Bo wole żebyś nie istniał niż żył obok mnie. I kiedyś to zrobię, więc przygotuj się na dłonie we krwi. I próbując złapać oddech powiem kocham cię ostatni raz już Tobie, lecz i tak Ci powiem przepraszam,bo nie chciałam mówić tego głosno. I spróbuję się ogarnąć. To rozwiąże problem, sie o jutro już nie boję. Nazajutrz znowu mi się przyśni taki moment jak ten. Wiem to jest nietaktem tak mówić, i uśmiercać to co kochałeś najbardziej. Ale ja wciąż żyję Twoją miłością, tak udowodnij jeszcze raz swoją wyższość . Jakbym kurwa nie wiedziała w co grasz. Gdyby nie to, że nasze plany utonęły to myślałam, że moglismy dać sobie radę, być przykładem dla innych. A ty co ?! Inne ? Kolejna i jeszcze jedna? I chciałam żebyś żył szczęsliwy, ale ze mną. Żebys dzielił tą codzienność. Najgorsze jest to , że ta historia jest prawdziwa. A ta sytuacja może mnie zabije kiedyś. A może nie ?! Muszę wytrwać, więc znikaj proszę.
|
|
 |
|
Twoje oczy to już nie moje okno na świat
|
|
 |
|
Czułam efekty ciśnienia krwi,
które podwyższyłeś mi.
Dzisiaj Cię nie ma wtedy byłeś i teraz znaczenia nie ma
kurwa, nie ma dziś.
Musimy iść, musimy umrzeć,
nie możemy żyć i nie ma nic
i nie ma uciec dokąd.
Gdyby nie ten ból, o którym nie mówiłam Ci tu nigdy.
Wzięłabym nóż i sprawdziła jak szybko się goją blizny
na Twojej skórze, u mnie pod skórą już dość długo.
|
|
|
|