 |
|
z butelki sączę szczęście przez tęczową słomkę .
|
|
 |
|
Kiedy kichasz, to znaczy, że ktoś o tobie myśli , kiedy drugi raz kichasz, znaczy, że ktoś o tobie mówi, a kiedy kichasz po raz trzeci, znaczy, że jesteś chora.
|
|
 |
|
wątpisz ? to znaczy że nigdy nie byłeś tego pewien.
|
|
 |
|
Liczę do 3 na 2 jebnę Cię˙ w łeb
|
|
 |
|
Tak niewiele trzeba , by wyszło słonce .
|
|
 |
|
Są dni kiedy mam ochotę wam wszystkim wyjebać, a potem przeprosić i znów to zrobić.
|
|
 |
|
Bo widzisz, prawdziwa przyjaźń nie kończy się nigdy. Nic nie jest w stanie jej zachwiać - żadne kłótnie, wątpliwości czy inne problemy. Nawet odległość nie może być przyczyną do jej zerwania. Kilometry nie są dobrą wymówką do zakończenia znajomości. Bo gdy zależy ci na kimś, starasz się, niezależnie od tego, co was dzieli. Najważniejsze jest to, co was łączy
|
|
 |
|
I nie będzie Cię nawet w końcowych napisach.
|
|
 |
|
To, że się wycofuję, nie oznacza końca. To oznacza, że wrócę gdy nabiorę sił i Cię zniszczę.
|
|
 |
|
świat pełen zepsucia, skurwiałej zawiści.
|
|
 |
|
Gdybyśmy byli teraz razem pewnie wciąż jedna kłótnia nakładałaby się na kolejną, a ból wyrządzany sobie nawzajem byłby jeszcze większy. Wytykałby mi rozmowę z każdym innym gościem, wkurwiałby się o wszystkie w nerwach wypalone przeze mnie fajki, z trudem wlókłby się pijany do mojego domu w środku nocy, a potem skomlał przed wejściem waląc w drzwi, że jestem suką, jeśli Go nie wpuszczę. Ja dawałabym każdej pannie, która zakręciłaby się koło Niego w pysk, usilnie próbowałabym zatrzymać Go przed pójściem na kolejną vixę i ostatkami sił ratowałbym wrak, który został z tego człowieka. Gdybyśmy byli teraz razem, mimo wszystko, zapewne oddychałoby się łatwiej.
|
|
 |
|
ja już dawno z Ciebie zrezygnowałam, kochanie. to, że moje serce jeszcze czasem lunatykuje, nie ma żadnego znaczenia.
|
|
|
|