 |
|
dlaczego kłamał, dlaczego marnował mój czas?
|
|
 |
|
Do teraz pamiętam jak zajebiście pachniesz.
|
|
 |
|
Nie ma to jak ocenianie po plotach, pozorach i chuj wie czym tam jeszcze.
|
|
 |
|
Nie kryj tego boskiego uśmiechu, za dymem z malboro, nie kryj.
|
|
 |
|
już tylko się znamy, nic więcej.
|
|
 |
|
tysiące myśli, w których brak jakiejkolwiek logiki.
|
|
 |
|
dużo złych wspomnień, które wymazują miłe .
|
|
 |
|
już zapomniałam jakie to uczucie, gdy odzywałeś się codziennie.
|
|
 |
|
archiwum po brzegi zapełnione wygasłą już miłością.
|
|
 |
|
może kiedyś przypadkowo miniemy się na chodniku. i może nawet nie zwrócimy na siebie uwagi, będziemy sobie obojętni. a może będzie tak, że się do siebie uśmiechniemy i po chwili pójdziemy dalej. ale najlepej by było, jakbyśmy wpadli sobie w ramiona i odnaleźli to szczęście, którego oboje szukamy.
|
|
 |
|
niedługo to wszystko przestanie mieć znaczenie, mam nadzieję.
|
|
 |
|
Dlaczego zawsze, gdy usłyszę Twoje imię, nie umiem nie zwrócić na nie uwagi, nie umiem przejść obojętnie, nie umiem uodpornić się na tych kilka liter? Tylko zawsze muszę zatrzymać się na momencie, w którym wszystkie wspomnienia przelatują mi przez głowę, a serce krzyczy: 'przecież to ten, którego tak bardzo kochasz!'
|
|
|
|