 |
|
Zasypiam z uśmiechem na ustach,
I budzę sie cała w skowronkach,
Zdjecia tak czule mrugają,
I słońce tak pięknie spoglada.
A wszystko to dzięki osobie,
Co życie me zmiena powoli,
Już jestem Twoja – nie swoja,
I serce tak jakoś mniej boli.
W lustrze też inna dziewczyna,
Z promiennym uśmiechem na twarzy,
Czesze swe włosy powoli,
A miłość od środka ją parzy.
Lecz ból to przecież tak słodki,
Co pcha ją codzień do ludzi,
Z uśmiechem mija przechodniów,
I życie się znowu w niej budzi.
|
|
 |
|
-Widzisz ja?
-Ta Małą?
-Tak. Najmniejszą wzrostem, ale największą sercem.
-Czy ona ma kłopoty?
-Ma. Niestety.
-Jest jej ciężko? Biedna...
-Nie lituj się.! Ona jest silna. Ona ma coś czego my nie mamy...
-Co?
-Nadzieję. Tak wielką jak nikt! I...
-I co?
-I wiarę.
-Patrz.! Łza skapnęła jej z piwnych oczu.
-Wiem, to nie jej pierwsza łza, ale widzisz ona się lekko uśmiecha.
-Myślisz, że spełnią się jej marzenia?
-Nie bój się.! Pamiętaj.! "Dusza nie znałaby tęczy, gdyby oczy nie znały łez..."
|
|
 |
|
-A znasz takie uczucie,
gdy serce mocniej bije,
nie umiesz złapać oddechu,
trzęsiesz się i nie wiesz co powiedzieć??
-Uczucie, gdy widzisz ukochaną osobę,
a nie możesz z nią być.
-Dokładnie...!
|
|
 |
|
-A co jeśli któregoś dnia będę musiał odejść?
Spytał Krzyś ściskając misiową łapkę.
-Co wtedy?
-Nic wielkiego.
Odparł Puchatek.
-Posiedzę tu i poczekam na Ciebie, bo jeśli się kogoś kocha,
to ten ktoś nigdy nie znika, tylko siedzi i gdzieś na Ciebie czeka... ;**
|
|
 |
|
Myślała spełnia się sen,
Znalazła dla siebie miejsce,
Jedyne miejsce na świecie,
Gdzie serca dwa były jej,
Myślała, zostanę więc,
Nie chciała mieć już nic więcej,
Lecz nagle czas zabrał szczęście(...)
(...)Zgubiła gdzieś drogi cel,
Zraniona woła o serce,
Bo tylko tam jest jej miejsce,
Bez niego straci swój sens....
|
|
 |
|
-Dlaczego płaczesz.?
-Nie płaczę.!
-A te łzy, które Ci z oczu płyną.?
-To nie są moje łzy.!
-A czyje.?
-Przyłóż dłoń do piersi mojej...czujesz.?
-Dlaczego Ci tak serce kołacze.?
-To właśnie ono płacze...
|
|
 |
|
Na stole stały cztery świeczki.
Pierwsza rzekła nagle:
"Jestem Dobrem- ludzie mnie już nie potrzebują, więc moge zgasnąć..." :(
Druga świeczka dodała:
"Jestem Sprawiedliwością- dziś już nikt mnie nie potrzebuje!" :(
Obie świeczki zgasły.. Trzecia zasmucona rzekła:
"Jestem Miłością- na mnie ludzie maja coraz mniej czasu, więc i ja zgasnę..." :(
Trzy świeczki zgasły...
Do pokoju weszła młoda kobieta i ze smutkiem popatrzyła na zgaszona świeczki. Czwarta jej odpowiedziała:
"NIE MARTW SIĘ, JESTEM NADZIEJĄ, PÓKI JA ISTNIEJĘ WSZYSTKO MOŻNA ZACZĄĆ OD NOWA..." ;*
|
|
 |
|
-Dlaczego płaczesz?
-Zgubiłam instrukcję.
-Do czego?
-Do życia..
|
|
 |
|
...Pajęczy most tkany marzeniami, nie rozpłynie się ,nie zginie, nie runie.... ;))
|
|
 |
|
'-Co to nadzieja?
-Nadzieja... Nadzieja jest wtedy, gdy szukasz bursztynu w piaskownicy.
-Ale w piaskownicy nie ma bursztynów.
-No właśnie. Ale mimo wszystko wciąż uparcie szukasz, choć wiesz, że szansa aby jakikolwiek znaleźć jest minimalna. To jest nadzieja.'
|
|
 |
|
wielka miłość? taa. chyba w filmach.
|
|
 |
|
Los czasami rozdziela bliskich sobie ludzi, żeby uświadomić im, ile dla siebie znaczą.
|
|
|
|