 |
|
Napiszę długi list,w którym opiszę wszystkie moje uczucia,lęki,niepewności i jak często czuję się Tobie niepotrzebna.potem go zemnę,podrę,rozszarpię,a jego strzępki spalę. nigdy się nie dowiesz,jak bardzo Cię potrzebuję,pragnę i jak bardzo boli mnie Twoja obojętność.
|
|
 |
|
Stary, kobietę się kocha, mimo wszystko. po to jest. i masz z nią sypiać, masz doznawać z nią nowych doświadczeń, ma być wam cudownie - ale nie tylko wokół tego to się kręci. Przytulaj ją. Daj jej swoją bluzę, gdy będzie marzła i daj serce, kiedy ona odda ci swoje. Zważywszy na to, że jest delikatniejsza, kurwa, nie rań jej.
|
|
 |
|
Nagle porwał mnie w ramiona - nie wiem, może ogarnęła go szaleńcze pożądanie i pocałował. To był namiętny, głęboki, bardzo zmysłowy pocałunek w najlepszym francuskim stylu, wykonany z taką pasją, na jaką stać tylko mojego chłopaka.
|
|
 |
|
za każdym razem kiedy ktoś zapyta mnie jaki byłeś , powiem , że byłeś niezwykły , jedyny w swoim rodzaju , najwspanialszy , najcudowniejszy , najsłodszy , opiekuńczy , zabawny , czuły , nie zastąpiony , najukochańszy po prostu idealny. Ale wiesz co ? powiem im też , że przecież nadal taki jesteś .
|
|
 |
|
Opowiem Ci kiedyś jak bardzo Cię pragnęłam. Jak przy każdym najkrótszym spotkaniu chciałam Cię mieć na własność. Jak każde słowo wypowiedziane z Twoich ust tkwiło przez długi czas w mojej podświadomości. Jak chciałam być najlepsza, doskonale dobra dla Ciebie. Opowiem Ci to wtedy, gdy serce nie będzie przyspieszało przy każdym spojrzeniu w Twoją stronę.
|
|
 |
|
Pamiętam kiedy pierwszy raz po tak długiej przerwie mieliśmy sie spotkać. Nie było strachu obawy zdenerwowania. Było tylko ekscytacja chwilą. Taka naturalność, zwyczajność. Jakbyśmy sie nie widzieli dzień bądź dwa. To może zabrzmi dziwnie ale inaczej reaguje na Jego dotyk słowa, głos niż innych mężczyzn. I zapewne nie jest to spowodowane tym co czuje do Niego. Ma mnie całą. Nie tylko fizycznie. Oddałam mu siebie taką jaką jestem. Głupią naiwną. Ze wszystkimi bzdurnymi myślami. Może nawet kiedy nadejdzie to znienawidzona juz przeze mnie cisza. To i tak będe Jego. Zostane w myślach wspomnieniach
|
|
 |
|
Siedziała paląc papierosa. To była już druga paczka.Siedziała na balkonie i myślała.Czuła pustkę.Wzięła łyk whisky z colą.Pomyślała że już nic do niego nie czuje.Poczuła wibracje w telefonie.Zobaczyła jego numer.Zaczęła się śmac , jednak po chwili śmiech przeistoczył się w łzy. Zadzwonił drugi i trzeci raz.Kiedy zobaczyła jego numer po raz kolejny przycisnęła zieloną słuchawkę.Nie odezwała się . Usłyszała tylko jego z lekka jąkający się głos i śmiechy w tle.Rozłączyła się . Wzięła jego okulary.Jedyną pamiątek którą zostawił po sobie . Wyrzuciła je . Uśmiechnęła się sama do siebie i zaciągnęła się kolejny raz.
|
|
 |
|
przed snem zwyczajnie o Nim myślisz. rozkminiasz wszystko, co było. wszystkie detale Waszego związku. zadręczasz się, dlaczego to nie wyszło. szukasz powodów, dla których On mógł zranić. zaczynasz obwiniać siebie - o wszystko, nawet o najmniejszy błąd, wyolbrzymiasz najmniejsze potyczki. zaczynasz czuć się winna, a Jego postawiasz w dość dobrym świetle. pytanie tylko - dlaczego?
|
|
 |
|
Wszystko epicko się jebie . Chciałam jakoś przestać siedzieć cały czas w tym samym miejscu w tych samych czterech ścianach i bez przerwy myśleć, ale chyba do tego wróce bo już przywykłam .. -,- Już nie mam sił .. / fuun.house_
|
|
 |
|
Zwijasz się z bólu. Po czerwonych policzkach spływają dosyć ciepłe łzy . Nie możesz otworzyć oczu . Nie panujesz nad niczym twoja twarz powoli wygina się od nadmiaru smutku i cierpienia . Roznoszą cię emocje . Walisz nogami o ściane lub podłoge , ściszkasz ręce w pięści. Próbujesz powstrzymać krzyk dusząc się poduszką . Ksztusisz się łzami nie panujesz nad oddechem nie wiesz co się dzieję , ale niezbyt cie to przeraża . Chcesz zniknąć zapomnieć . Chcesz być pozostawionym w spokoju . / fuun.house_
|
|
 |
|
nie umiem tak. nie jestem w stanie mówić 'dobranoc' komu innemu. nie potrafię budzić kogoś innego niż Jego, słodkim 'dzień dobly, plose pana'. nie potrafię znieść innych słów, innej składni. nie umiem zaakceptować innych oczu, innego dotyku, innego tonu głosu. nigdy nie pokocham kogoś tak samo, jak kocham Jego. / veriolla
|
|
 |
|
Byli już pod jego bramą . Staneli pod drzwiami od klatki schodowej i trzymając się za ręce głęboko patrzyli sobie w oczy . Ich twarze powoli zaczęły się do siebie zbliżać aż w końcu się pocałowali . Było jej tak dobrze że po wszystkim nie chciała uwolnić go ze swoich objęć lecz wiedziała że teraz jest mu potrzebny sen . Pożegnali się z niechęcią , a w jej głowie bez przerwy wiły się jego słowa ' Zadzwonie ' . Była w stanie zachwycenia ale musiała pamiętać o szybkim powrocie do domu . Spojżała na zegarek w komórcę i wystraszona tak późną godziną pobiegła do domu . Cieszyła się faktem że żaden z domowników nie zauważył jej nie obecności . Weszła do swojego pokoju i nie robiąc nic więcej rzuciła się na łóżko powoli zasypjając . KONIEC . / fuun.house_
|
|
|
|