 |
Lekarz stwierdził : zakochanie i położył na oddziale : miłość cie wykończy . /bo-ja-ciebie-chce
|
|
 |
Mój książe zgubił się gdzieś między światem realnym a światem z bajki... / bo-ja-ciebie-chce
|
|
 |
Wsiadam do auta, odpalam, ruszam, znaki nie mają znaczenia , pędze jak głupia ...już po 10 minutach stoję przed twoimi drzwiami, dzwonie, stukam, wale...otwierasz pytasz co się stało a ja że za długo nie odpisywałeś.../ bo-ja-ciebie-chce
|
|
 |
Był zawsze gdy tego najbardziej potrzebowałam... został człowiekiem któremu bez żadnego " tylko nie mów nikomu" i bez żadnych zająknięć mogłam powierzyć najgorsze tajemnice o których wiedziałam tylko ja... stał się kimś znacznie ważniejszym niż przyjaciel i sporo ważniejszym niż brat czy siostra ... był zawsze.. był rano, popołudniu i był wieczorem.. nigdy nie wyłączał telefonu, zawsze miał włączone dźwięki w razie gdybym złapała doła i potrzebowała się wyżalić nawet o tej dwunastej w nocy . Nigdy nie usłyszałam z jego ust słów " nie mam teraz czasu" albo " pogadamy za godzinę". Podawał dłoń w sytuacjach w których jej potrzebowałam i pozwalał wypłakiwać się w rękaw bluzy którą tak uwielbiał. .... Był....a takich ludzi się ceni. / bo-ja-ciebie-chce
|
|
 |
Proszę cie ,usiądź z dupą w jednym miejscu, najlepiej by było jak byś znalazł je w sercu, bo jak wstaniesz, wyjdziesz i ode mnie odejdziesz to sobie kurwa nie poradzę... / bo-ja-ciebie-chce
|
|
 |
Ciągle jesteś w głowie, wbrew innym myślą i wbrew samemu sobie / bo-ja-ciebie-chce
|
|
 |
Nadal ciężko mi powiedzieć "tak, to jest mój chłopak". Mam wrażenie, że to perfidne kłamstwo mówić o tej rzekomej miłości, o uczuciu, które nas niby łączy. O tym wszystkim co robi każdy zakochany, spacerki, kolacje i inne bajery. Ciężko mi trzymać go za rękę, przedstawiać znajomym i nie mieć w sercu poczucia tej cholernej zdrady. Jak mogę mówić, że jest ktoś nowy, skoro ten "stary" nadal jest najważniejszy?/esperer
|
|
 |
Chciałabym żebyśmy nigdy nie musieli żegnać się tak na zawsze./esperer
|
|
 |
W końcu się poddajesz. Nie walczysz, nie krzyczysz, nie płaczesz. Patrzysz obojętnym wzrokiem na to co Cię otacza i nie potrafisz już zrozumieć o co było to zamieszanie. Nie interesuję Cię już czy ktoś odejdzie albo czy może zranić. Zgadzasz się na wszystko. Umarłaś, sama przyznaj./esperer
|
|
 |
A potem ludzie odeszli, a Ty zostałeś z tą swoją naiwnością, że mieli tego nie robić./esperer
|
|
 |
Dajcie mi kurwa spokój. Wcale Was już nie potrzebuję, po prostu się odpierdolcie i pozwólcie niszczyć w samotności./esperer
|
|
 |
Mówią że jedynaki mają to czego chcą, więc to znaczy że jak będe chciała ciebie to mam tupnąć nogą a ty bez gadania będziesz musiał ze mną być? Bo przeciez ja chce...? / bo-ja-ciebie-chce
|
|
|
|