 |
|
Spojrzała na niego wzrokiem przepełnionym bezgraniczną i podeptaną miłością...
|
|
 |
|
Rozstanie boli tak bardzo dlatego, że nasze dusze stanowią jedno. Może zawsze tak było i może na zawsze tak pozostanie. Może przed tym wcieleniem żyliśmy po tysiąc razy i w każdym życiu siebie odnajdowaliśmy. I może za każdym razem z tego samego powodu nas rozdzielano. Co oznaczałoby, że dzisiejsze pożegnanie równa się pożegnaniu sprzed dziesięciu tysięcy lat i stanowi preludium przyszłego pożegnania.
|
|
 |
|
chciałam tylko powiedzieć, że kocham Cię czy coś.
|
|
 |
|
Weź mnie za rękę, zaprowadź mnie do hipermarketu, oprzyj o półkę z chipsami i zacznij całować bez opamiętania!
|
|
 |
|
Mówiłeś , powtarzałeś ..."tym razem będzie inaczej...zobaczysz", "przejdziemy przez to wszystko..." , "nie pozwolę Cie skrzywdzić... " , "Obiecuje..." . A Ja głupia uwierzyłam ci w te puste na wiatr wypowiedziane słowa...- Do tej pory nie znam odpowiedzi , może to dlatego że tak perfekcyjnie umiałeś udawać.
|
|
 |
|
Mijały miesiące, tak podobne do siebie w przysięganych obietnicach, jednak zaufanie topniało jak śniegi.
Przyszła wiosna i pozostał już ostatni płatek nadziei, tak kruchy jak wiosenny lód.
Razem z nim stopniała wiara, nadzieja i miłość...:(
|
|
 |
|
Przestało Mu Zależeć, Gdy Byłam Gotowa Powiedzieć, Że Możemy Spróbować || dzisabella_27.05
|
|
 |
|
Otworzyłam oczy, przeciągnęłam się i spojrzałam na zegarek : 10:47. Uśmiechnęłam się sama do siebie na wspomnienie wczorajszego wieczoru.Poszłam do koleżanki, by móc pogadać. Z Nim nie byłam umówiona, wiedziałam,że ma być w mieście,ale jednak się nie umówiliśmy.Z koleżanką nie mogłyśmy się nagadać,a on był jednym z głównych tematów,gdy nagle zadzwonił.-Jak długo u niej będziesz?bo krzysiek się stęsknił-zapytał.-nie wiem,z godzinę,on, a Ty nie?--zaśmiał sie i sie rozłączył.Minęła godzina i usłyszałam dźwięk komórki.-noo godzina minęła.Czekamy na dole.Nie lubię jak ktoś mówi mi co mam robić i o której wracać.Nie dali nam pogadać,jednak pierwszy raz mi to nie przeszkadzało.Odprowadziliśmy Krzyśka i resztę wieczoru mieliśmy dla siebie.Wkurzał mnie,przedrzeźniał, ale i przepraszał.To uwielbiam w nim najbardziej, tak słodko to robi :)
|
|
 |
|
widział w moich oczach kłamstwo, później okazało się, że to jego odbicie. // demotywatory
|
|
|
|