 |
|
sztuka jest potrafić pomóc innym, gdy umiesz pomóc sobie, a nie.. potrafisz innym a ze swoimi problemami nie dajesz rady.
|
|
 |
|
zaoferował swoją wielką miłość, a ona tak bez słów się na to zgodziła.
|
|
 |
|
chciała być po prostu szczęśliwa, za wszelką cenę.
|
|
 |
|
najbardziej boli gdy dobiegają mnie dźwięki piosenki, którą razem słuchaliśmy, gdy ktoś wymieni tytuł filmu, o którym rozmawialiśmy, gdy poczuję zapach perfum, których używał, gdy gdzieś usłyszę jego imię.
|
|
 |
|
mam cały poraniony nadgarstek, a w pokoju odpadł mi tynk ze ściany. uderzam pięścią w ścianę za każdym razem, gdy o tobie pomyślę. taka moja osobista terapia szokowa. miałeś zacząć mi się kojarzyć z bólem - poskutkowało. ale nawet w formie cierpienia jesteś zachwycający.
|
|
 |
|
I zanim zdąze cokolwiek powiedzieć/odpowiedzieć/pomyśleć ty już wiesz wszystko, jak byś siedział w mojej głowie..
|
|
 |
|
nigdy nie lubiłam jak dzieczyny wstawiały zdejęcia , na których widać jak płaczą, nigdy nie lubiłam patrzeć jak pokazują, że cierpią.. a co się okazało wcale nie jest tak łatwo to ukryć. udawać że jest okej. przepraszam za to że i ja to musiałam zrbić. coś po prostu mnie skłoniło żeby tak postąpić , nie wiem co nie wiem kto ?. może wiem kto ale wole nie myśleć, nie widzieć , nie czuć... ; (
|
|
 |
|
....Słyszę te bzdury na orbicie Twoich myśli
Chamstwo bez kultury, paw z gołą dupą nie błyszczy
Raz - tyle razy można zrobić bzdurę
Można, ale najchętniej to już żegnałbym kulturę
Twoja godność, moja pasja i narkotyk
Wiem jesteś silna, ale świętością jest dotyk
Ja jestem obok, kłopoty won, bądź sobą
Jedno czego chcę, co powinnaś - mieć świadomość
Mieć pewność o tym, czego potrzebujesz
W łóżku, przy stole, w sercu i w rozumie
W tłumie i sama, potrzebna i niechciana
W czasoprzestrzeni ja dla Ciebie, ja dla nas
Ja, ważne przez konwencję i formę
To nie autoreklama, wiem że ja to problem
Bo widzisz, jeśli te słowa mają znaczenie
Mamy nas pod skórą
W lustrze widzę nas, nie siebie .
|
|
 |
|
Czuję moje troski walące w rytm bicia twojego serca..
|
|
 |
|
Na wielkim morzu, w butelce, gdzieś między dnem,
Realnym światem - wiem, na pewno nie spotkam Cię…
|
|
 |
|
I kiedy znów pójdę spać, zobaczę znów czyjąś twarz
Choć niezbyt wyraźne mam sny, to przecież widzę, że
To nie ty...
|
|
 |
|
przytuliłam go po raz ostatni. nic nie zrobiłam, a przecież czułam, że go tracę.
|
|
|
|