 |
|
nie potrzebuje już ludzi, wyrosłam z tego.
|
|
 |
|
wdrapywałam się do Twojego nieba. na siłę. bezsilna.
|
|
 |
|
nie potrafiłeś docenić nawet tego,
że moje oczy były otwarte tylko dla ciebie.
zamknięte dla reszty świata.
|
|
 |
|
niektórych ludzi nie da się zatrzymać. przychodzą tylko po to, żeby odejść.
|
|
 |
|
niektórzy czuja deszcz, inni po prostu mokną.
|
|
 |
|
nie uwierzysz jak można być ślepym
karmiąc oczy oczekiwaniem.
|
|
 |
|
spojrzała jeszcze raz i uśmiechnęła się, od tak, do paru chwil, co były kiedyś między nimi.
|
|
 |
|
kiedy odszedł, miała ochotę wyrwać sobie z piersi to głupie,
naiwne, dziecinne serce i podeptać je obcasami.
|
|
 |
|
drzewa szepczą między sobą, drwią z ludzkiej niestałości.
|
|
 |
|
stajesz się ważniejszy niż moje życie.
|
|
 |
|
lepiej tęskni się gdy wiadomo, że to nie był ostatni raz.
|
|
 |
|
wciąż miała specyficzną wizję, by żyć tylko dla niego.
|
|
|
|